Pewien psychoterapeuta opowiadał swoim studentom historię matki, które uważała, że dawanie klapsów jest nieodzowną częścią dyscypliny - do chwili, gdy zauważyła, jak jej trzyletnia córka uderzyła rocznego braciszka. Zapytana, dlaczego to zrobiła odpowiedziała: „Ja się tylko bawiłam w mamę!”. Po tym wydarzeniu kobieta już nigdy nie uderzyła swoich dzieci. Warto pamiętać, że dziecko uwielbia naśladować zachowania dorosłych, a zwłaszcza ludzi, których kocha i szanuje. Uważa, że czegokolwiek by nie zrobili, jest dobre i godne powtarzania. Rodzice, pamiętajcie, wychowujecie przyszłe matki i ojców, żony i mężów – zwracają się z apelem specjaliści. Metody wychowawcze, jakie stosujecie wobec własnych dzieci prawdopodobnie staną się tymi, jakie zastosują w przyszłości. Rodzina pochodzenia jest swoistym poligonem doświadczalnym, gdzie maluchy uczą się jak rozwiązywać sytuacje konfliktowe. Badania pokazują, że dzieci z rodzin, w których dawano klapsy, w dorosłym życiu znacznie częściej przejawiają agresję. Istnieje spore ryzyko, że człowiek, którego zachowanie w dzieciństwie kontrolowane było poprzez klapsy, przeniesie złość na inne relacje – z rodzeństwem, rówieśnikami, a kiedyś nawet ze współmałżonkiem i własnymi dziećmi.