Lody za czerwony pasek. Rozgorzała dyskusja, Polacy wskazują argumenty
Pomysł lodziarni w Pszczynie, by uczniów mających świadectwo z czerwonym paskiem nagrodzić lodami, wywołał gorącą dyskusję w całej Polsce. Po interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka rozgorzał spór o to, czy takie inicjatywy motywują dzieci do nauki, czy raczej wywierają niepotrzebną presję. Reporter Wirtualnej Polski Michał Biały zapytał przechodniów, co myślą na ten temat.
Czerwony pasek motywuje?
Wielu rozmówców podczas sondy nie miało wątpliwości, że świadectwo z czerwonym paskiem nadal jest ważnym wyróżnieniem i warto się o nie postarać. – Myślę, że motywuje. Sama miałam tak, więc też chciałabym, żeby moje dziecko miało w przyszłości czerwony pasek – mówiła jedna z uczestniczek sondy.
– Jest to jakiś prestiż dla każdego dziecka. Lepsze oceny, lepsze świadectwo to jest lepsza szkoła w przyszłości. To jednak motywacja dla uczniów – ocenił inny uczestnik.
Jedna z nauczycielek zwróciła też uwagę, że świadectwo z wyróżnieniem ma również praktyczne znaczenie podczas rekrutacji do szkół średnich. – Dzieci bardzo się starają, szczególnie w ósmych klasach, aby uzyskać czerwony pasek, ponieważ otrzymują za to dodatkowe punkty przy rekrutacji – wyjaśniła.
Zobacz także: Żeby zwrócił się talerzyk, czyli ile dać na chrzest? "Chrzestny chyba musi z piątki wyskoczyć"
"Nie można zmuszać dzieci do bycia najlepszymi"
Nie wszyscy jednak uważają, że pogoń za czerwonym paskiem jest najważniejsza. – Nie jestem za tym, żeby dzieci cisnąć, że musisz być najlepsza, musisz się piąć. Każdy z nas jest inny. Trzeba działać w miarę własnych możliwości – podkreślała jedna z matek.
Jej zdaniem nie każde dziecko ma takie same warunki do nauki, a część rodzin nie może pozwolić sobie na dodatkowe korepetycje. – Dzieci mogą być bardzo mądre i inteligentne, ale rodziców nie stać na korepetycje. Takie dziecko może później czuć się pokrzywdzone – zaznaczyła.
Lody za pasek. Nagroda czy forma wykluczenia?
Najwięcej emocji wzbudziła sama akcja lodziarni. Część ankietowanych uznała ją za świetny sposób na nagradzanie wysiłku. – Bardzo dobra, bardzo motywująca inicjatywa. Chcesz coś dostać, to przyłóż się do nauki. To nie jest żadna dyskryminacja, tylko motywacja do osiągania lepszych wyników – przekonywał jeden z rozmówców.
Inni patrzą na sprawę zupełnie inaczej. – Uważam, że to jest bezsensowny pomysł. Myślę, że te dzieci nie były do końca zadowolone i było im przykro – oceniła uczestniczka sondy.
Podobne obawy wyraziła kolejna rozmówczyni. – To takie wbijanie gwoździa tym dzieciom, które są niżej. Niektórym naprawdę niewiele brakuje do czerwonego paska. To może być bardziej dołujące niż motywujące – stwierdziła.
Jedna z nauczycielek zauważyła natomiast, że sama idea nagradzania uczniów nie jest niczym nowym. Jej zdaniem problemem może być jedynie zbyt wysoki próg. – Może byłoby bardziej motywujące, gdyby obniżyć ten pułap i nagradzać nie tylko za czerwony pasek, ale np. za średnią powyżej 4,0 – zaproponowała.
Więcej dowiesz się oglądając WIDEO.
Dziennikarka i reporterka specjalizującą się w tematyce zdrowotnej. Na co dzień przygotowuje materiały dotyczące chorób cywilizacyjnych, polityki zdrowotnej, profilaktyki zdrowotnej. Szczególnie bliskie są jej reportaże i tzw. human stories, pokazujące wpływ choroby i systemu ochrony zdrowia na życie ludzi.