Kłótnie między rodzeństwem: jak radzić sobie z nieuniknionym?

Ten scenariusz zna każdy rodzic co najmniej dwojga dzieci. Rodzeństwo kłóci się, bije, wyrywa sobie zabawki. W głowie dorosłego pojawia się wówczas myśl: reagować czy czekać? Co robić, gdy bójka się zaostrza?

Konflikty wpisane są w życie rodzeństwa Konflikty wpisane są w życie rodzeństwa
Źródło zdjęć: © 123RF
Agnieszka Gotówka

Gdy w domu pojawia się młodsze rodzeństwo, świat starszego dziecka diametralnie się zmienia. Doskonale wie o tym Tim, bohater filmu "Dzieciak rządzi" w reżyserii Toma McGratha, twórcy kultowego "Madagaskaru". I chociaż historia jest nieco przerysowana, doskonale pokazuje, jak z punktu widzenia dziecka wygląda relacja między rodzeństwem.

Bohaterowie biją się, kłócą, ale gdy muszą ocalić rodziców i przywrócić porządek na świecie, stają ramię w ramię i walczą. Udowadniają tym samym, że rodzinne więzy są bardzo silne, a braterska miłość – prawdziwa.

Film doskonale pokazuje, że relacje między rodzeństwem nie należą do łatwych. Dzieci mogą być w podobnym wieku, na co dzień dobrze się dogadywać, ale i tak kłótnie w pewnym momencie się pojawią. Powód? Trudno jednoznacznie go podać, bo – jak to w przypadku najmłodszych bywa – czynnikiem zapalnym może być wszystko: zepsuta wieża z klocków czy źle ułożone zabawki na dywanie. Niekiedy również dzieci walczą o miłość i uwagę rodziców.


WIDEO
''Dzieciak rządzi'' - polski zwiastun

Reaguj z rozwagą

Napięcia między rodzeństwem są wpisane w życie rodziny. To normalne, że dzieci między sobą rywalizują, bo każde z nich chce być najlepsze. Zrozumienie faktu, że rodzice kochają wszystkie swoje pociechy tak samo, zajmuje trochę czasu.

Nic zatem dziwnego, że od czasu do czasu spokojną atmosferę domowego ogniska przerywają krzyki dobiegające z dziecięcego pokoju. Nierzadko konflikt się zaostrza i dochodzi do bójki. I wtedy właśnie najmłodsi albo sami wołają na pomoc rodzica, albo też dorosły sam decyduje się zareagować. Czy słusznie?

- W kwestii konfliktów między rodzeństwem ważne jest znalezienie złotego środka. Nie można reagować ani zbyt wcześnie, ani zbyt późno – podpowiada Anna Ingarden, psycholog.

I dodaje: - Gdy dochodzi do spięć, rodzic powinien przede wszystkim dążyć do zrozumienia natury problemu. Należy wysłuchać obu stron z taką samą uwagą i zrozumieniem i… najlepiej się nie wtrącać. Jak to rozumieć? Rodzic nie może wchodzić w role sędziego, który wydaje wyrok i skazuje na karę. Najlepiej, by stał się mediatorem, który wspiera swoje pociechy w znalezieniu rozwiązania konfliktu.

Kłótnie między rodzeństwem mogą więc nauczyć dzieci samodzielnego dochodzenia do źródła problemu. W ten sposób ćwiczą one trudną sztukę negocjacji, komunikacji i zrozumienia.

Gdy rodzeństwo często się kłóci, rodzice, co zresztą zrozumiałe, mogą mieć dosyć tego niekończącego się konfliktu. Zdarza się więc powiedzieć im: "Nie obchodzi mnie kto zaczął". Wydaje się jednak, że to jedno z najgorszych rozwiązań.

Warto, by rodzic zawsze starał się zrozumieć, co rozpoczęło spór. W ten sposób da dziecku wyraźny sygnał, że jest zainteresowany jego emocjami i problemami.

Jeśli konflikt nie zostanie wyjaśniony, wówczas nasza pociecha może mieć bardzo silne poczucie niesprawiedliwości. Warto postawić się w jego sytuacji. "Cały dzień układałem puzzle. Już prawie kończyłem, gdy siostra podeszła i zrzuciła cały obrazek na podłogę. Wściekłem się. I jak to? Mojej mamy to nie obchodzi? Jest na mnie zła? To wina Zosi, nie moja!". Wina więc nie zawsze leży po obu stronach.

Zdrowa rywalizacja między rodzeństwem

Rodzicom zdarza się porównywać rodzeństwo. To w wielu przypadkach naturalna reakcja na konflikt i problemy wychowawcze. Na przykład chłopcy nieco częściej słyszą, że mają brać przykład z sióstr, bo dziewczynki z reguły mają lepsze oceny i są grzeczniejsze.

W ten sposób jednak nieświadomie zaostrzamy rywalizację między rodzeństwem, gdyż podsycamy ich współzawodnictwo. I choć cel mamy szlachetny (chcemy w ten sposób zmobilizować swoją pociechę do działania), odnieść możemy odwrotny skutek.

Niezależnie od tego, w jaki sposób wychowujemy dzieci, konfliktów między rodzeństwem nie unikniemy. - Jeśli rywalizacja zdrowa i prowadzi do wzajemnego motywowania i rozwoju, nie trzeba jej w żaden sposób minimalizować – mówi Anna Ingarden.

I dodaje: - Mimo wszystko warto rozmawiać z dziećmi o niezdrowej komunikacji. Można pokazywać im, do czego prowadzi i jakie konsekwencje może przynieść silna rywalizacja i konflikt. Do tego celu warto wykorzystywać bajki, a w przypadku starszych dzieci – wiadomości ze świata. Można również bawić się z dziećmi pluszowymi misiami i w trakcie zabawy inscenizować sytuację konfliktu i tego, co się dzieje, gdy ten narasta i nie ma rozwiązań. Dzieciom w ten sposób łatwiej będzie zrozumieć konsekwencje swoich zachowań.

Kłótnie to dla dzieci dobra lekcja i cenne źródło doświadczeń. Gdzie jak nie w domu najmłodsi mają ćwiczyć tę cenną umiejętność? Sytuacje konfliktowe są przecież wpisane w życie każdego z nas. Warto nauczyć sobie z nimi radzić.

Źródła

  1. Faber Adele, Mazlish Elaine, "Rodzeństwo bez rywalizacji", Warszawa 2010.
Wybrane dla Ciebie