"Posuwają się za daleko". Dyrektorka szkoły komentuje "rejestr toaletowy"
"Nasze dzieci mają się zapisywać do toalety i wpisywać "imię, nazwisko, klasa, cel wizyty oraz godzinę", jeśli tego nie zrobią, to otrzymają punkty ujemne, bo ktoś zepsuł deskę" - pisze rozgoryczony rodzic. Dyrekcja szkoły tłumaczy, że kartka, którą wywieszono na drzwiach łazienki, to tylko żart uczniów.