W tym artykule:
Metoda Montessori – co to?
Metoda Montessori wykorzystuje naturalną chęć dziecka do nauki, do zdobywania nowych doświadczeń i umiejętności. Nauczyciel jest tu głównie po to, by zainspirować, zaproponować i wesprzeć. Nie może narzucić swojej pomocy ani pomysłów, inicjatywę pozostawia dziecku, a sam podąża za nim, pozostając w cieniu. Musi więc uważnie obserwować swoich podopiecznych, by wiedzieć, gdzie i w jakim zakresie jest potrzebny.
Dziecko natomiast ma swobodę w wyborze zarówno czasu, miejsca, jak i rodzaju aktywności. To również ono decyduje, jak dużo czasu poświęci danej rzeczy i czy będzie pracowało samo, czy w grupie.
By nie uzyskać efektu niekontrolowanego chaosu, wprowadzane są jasne zasady współżycia społecznego. Jeżeli dziecko w danej chwili będzie chciało układać wieżę z klocków, a inne właśnie to robi, może poczekać na swoją kolej lub zapytać, czy może się przyłączyć.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Ważne jest również poszanowanie porządku i dążenie do ciszy. Dzieci wiedzą, że każda czynność i każda rzecz ma swoje miejsce. By zaś nie przeszkadzać innym, muszą zachować ciszę. Jednak zajęcia prowadzone są w taki sposób, by dzieci same dostrzegały, jak powinny się zachowywać. Indywidualne podejście do rozwoju każdego z dzieci sprawia, że nie ma tu mowy o presji, stresie czy rywalizacji.
Cierpliwość przedszkolanek
Przedszkola Montessori są coraz częściej wybierane przez rodziców. Jeszcze do niedawna można było je spotkać jedynie w większych miastach, natomiast obecnie stały się na tyle popularne i pożądane, że nawet małe miasteczka mogą się nimi pochwalić.
Jednak czasem może się okazać, że przedszkole "Montessori" ma jedynie w nazwie, a z metodą sławnej pedagog w rzeczywistości nie ma nic wspólnego. Przekonała się o tym jedna z czytelniczek portalu MamaDu. Pani Dorota w liście do redakcji opisała sytuację, jaka spotkała jej 4-letniego synka w jednym z montessoriańskich przedszkoli. Kobieta przyznaje, że posłała dziecko do takiej placówki właśnie ze względu na brak kar i szacunek do najmłodszych.
"Fart albo niefart chciał, że usłyszałam, jak jedna z pań próbuje postawić syna do pionu. Mówi do niego: "Ty jesteś najgorszy z całej grupy. Zobacz, inne dzieci zachowują się grzecznie, a jedynie ty robisz nam wszystkim na przekór". Na moment zamarłam. Nie po to wysłałam moje dziecko do przedszkola Montessori, żeby musiało słuchać takich rzeczy!" – napisała pani Dorota.
Kobieta dodała, że faktycznie jej syn potrafi być nieznośny i często, kiedy się zdenerwuje, potrafi rzucić zabawką, lub kogoś uderzyć. Jednak według niej, pedagoga w przedszkolu Montessori takie sytuacje nie mogą wyprowadzać z równowagi, a przedszkolanka powinna wytłumaczyć dziecku, dlaczego takie zachowanie jest złe.
"Jej słów nie da się usprawiedliwić. Kiedy więc tylko je usłyszałam, to wpadłam wkurzona do przedszkola i powiedziałam jej, że nie życzę sobie, by w taki sposób mówiła do mojego dziecka. Zasłaniała się tym, że Michaś popchnął kolegę i nie chciał przestać rzucać piaskiem. Ostatecznie mnie przeprosiła. Widziałam, że syn jest smutny, bo chociaż to mały łobuziak, wiem, że jest bardzo wrażliwy – pisze. - Rozmówiłam się też z innymi mamami i okazało się, że to nie pierwsza tego typu sytuacja... Czy naprawdę można jeszcze liczyć na to, że są przedszkola, w których dzieci nie będą słyszały takich tekstów?".
Przedszkole Montessori – jak wybrać?
W 1994 roku założono w Łodzi Polskie Stowarzyszenie Montessori. Zajmuje się ono propagowaniem idei Marii Montessori, kształceniem nauczycieli, kontaktami i wymianą doświadczeń z innymi państwami. Na stronie stowarzyszenia można znaleźć listę placówek, które objęte są patronatem, rekomendacją stowarzyszenia lub z nim współpracują.
Chcąc mieć pewność, że przedszkole faktycznie działa zgodnie z wytycznymi Montessori, warto tu zajrzeć. Również wizyta w przedszkolu powinna rozwiać wątpliwości, czy zasady Montessori są w nim przestrzegane.
Znając podstawowe założenia tej alternatywnej metody edukacji, już na pierwszy rzut oka można odróżnić placówkę zgodną z ideą od chwytu marketingowego w nazwie. Otoczenie, w jakim przebywają dzieci, jest bowiem integralną częścią tej koncepcji.
Uwagę rodziców powinny zwrócić meble - jeśli są wysokie i niedostępne dla dzieci, a maluchy mają do dyspozycji jedynie zabawki, nie wróży to dobrze. Kolejna cecha, która jest widoczna na pierwszy rzut oka, to jednorodna wiekowo grupa. W przedszkolu Montessori nie ma podziału na wiek.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl