Poród jak z horroru. "Lekarz ciągnął, nawet jak nie było skurczów"
Marisa i Michael nie mogli się doczekać, kiedy wreszcie powitają na świecie swoją córeczkę. Niestety ze względu na komplikacje porodowe, konieczne było użycie kleszczy. Dziewczynka urodziła się z poważnymi obrażeniami czaszki. Zmarła następnego dnia. "To wspomnienie zostanie ze mną do końca życia".
Źródło zdjęć: © Facebook