Martin Freeman stosował przemoc wobec dzieci
Martin Freeman podczas promocji swojej najnowszej produkcji udzielił szczerego wywiadu dla "The Sunday Times". Aktor przyznał w nim, że bił i wyzywał swoje dzieci.
Martin Freeman ma dwoje dzieci: 11-letnią Grace i 14-letniego Joego. Mamą jest Amandą Abbington, również aktorka. Małżeństwo aktorów rozpadło się cztery lata temu.
Aktor przyznał w rozmowie z dziennikarzem, że przemoc zarówno fizyczna, jak i psychiczna nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Mimo tej świadomości sam niejednokrotnie w stosunku do swoich dzieci posuwał się do takich metod wychowawczych.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
"Nie powinno się bić dzieci i nazywać ich "małymi sku****mi. Choć mnie się to zdarzyło. Może ze dwa razy je uderzyłem, ale nazywałem je tak wiele razy. Wiem, że nie powinienem tego robić" – opowiadał aktor w rozmowie z "The Sunday Times".
Zobacz także: #NIEBIJPRZYTUL Paweł Deląg wspiera naszą akcję. "Jeśli swoje dzieci kochamy, potrafimy pokazać im granice i klaps jest zbyteczny”
To nie odosobniony przypadek
Martin Freeman uważa, że nie jest odosobnionym przypadkiem. Mimo, że powszechnie mówi się o tym, że klapsy to po prostu przemoc, to zdaniem celebryty takie zachowania są na porządku dziennym w wielu domach. Gwiazda kina uważa, że ojcowie są torpedowani dobrymi radami na temat wychowania dzieci, wielu z nich jednak nie radzi sobie z presją bycia dobrym rodzicem, której nie są w stanie sprostać.
"Rodzicielstwo ma tyle różnych obliczy, a głównie widzi się tylko te "wspaniałe i genialne". Ludzie przez to gorzej się czują. A przecież wielu rodziców wcale nie jest "genialnych", choć w moim przypadku rodzicielstwo to najgenialniejsza rzecz, jaka mnie spotkała" - podkreślał aktor.
Aktor w wywiadzie próbował usprawiedliwić swoje zachowanie. Przyznał, że bicie dzieci nie jest dobrym rozwiązaniem i wcale tego nie popiera, ale zdarza się, że rodzic jest czasami u "granic wytrzymałości".
"Nie jestem z tego dumny, że to robiłem, ale tak było. Popełnianie błędów jest nieuniknione, ale pewnie zrobię to ponownie" – mówił w wywiadzie aktor Martin Freeman.
Klaps to też bicie
Wielu rodziców nadal nie traktuje klapsów jako formy przemocy wobec dzieci.
Potwierdziły to badania przeprowadzone w ubiegłym roku przez CBOS, w których aż 61 proc. ankietowanych przyznawała, że "istnieją sytuacje, kiedy dziecku można dać klapsa". Tymczasem stosowanie kar fizycznych jest w Polsce prawnie zabronione.
Zobacz także: Klapsy to nie przemoc – mówią rodzice. Mimo że prawo tego zakazuje, wciąż wielu bije swoje dzieci
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl