Pan młody zmarł 3 dni po ślubie. "Przed chwilą byłam żoną, a teraz jestem wdową"

Cheyenne i Dalton już po pierwszej randce wiedzieli, że chcą spędzić ze sobą resztę życia. Jednak nie spodziewali się, że tuż po ślubie dojdzie do tragedii. Młoda żona zaledwie po 3 dniach od ślubu została wdową.

Zmarł 3 dni po ślubieZmarł 3 dni po ślubie
Źródło zdjęć: © Facebook
Maria Krasicka

Ślub jak z bajki

Cheyenne Hedrick i Dalton Cottrell poznali się w 2016 roku na studiach. Od początku bardzo się lubili, ale dopiero dwa lata później umówili się na randkę. Po 3-godzinnym spotkaniu Dalton nie miał wątpliwości i zapytał, czy Cheyenne zostanie jego dziewczyną.

"Od razu się zgodziłam. Byłam kompletnie oszołomiona, ale już wtedy wiedziałam, że pewnego dnia go poślubię" – mówi Cheyenne.

Jak się okazało, nie musiała długo czekać. 6 miesięcy później, 3 stycznia 2019 roku, Dalton zabrał ją do parku i wręczył prezent. W środku była ramka na zdjęcia, a w niej znajdowała się układanka z napisem "Wyjdziesz za mnie?".


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Dalton i Cheyenne
Dalton i Cheyenne © Facebook

Dziewczyna nie wahała się ani sekundy. Zgodziła się i jeszcze tego samego dnia poinformowali o radosnej nowinie swoje rodziny. Byli tak szczęśliwi, że od razu zaczęli planować ślub. Uroczystość odbyła się 27 lipca 2019 roku.

"Część mnie myślała, że to sen, z którego się obudzę. Druga część była bardzo podekscytowana, że spotkałam mężczyznę moich marzeń i spędzę z nim resztę życia. Płakałam ze szczęścia" - mówi.

Ślub Cheyenne i Daltona
Ślub Cheyenne i Daltona © Facebook

Tragedia podczas miesiąca miodowego

Dzień po ślubie przybyli na Florydę i postanowili popływać w oceanie. Dalton nigdy wcześniej nie był nad otwartym akwenem, więc zaczęli od zanurzenia w wodzie samych kostek. Poszli dalej, dobrze się bawiąc. Jednak kiedy przyszła fala, Dalton był kompletnie zaskoczony i się przewrócił.

Druga fala zabrała go dalej, a młody mężczyzna zaczął panikować. Cheyenne próbowała mu pomóc, ale jak tylko się zbliżyła, Dalton wciągnął ją pod wodę. Kobieta wiedziała, że chcąc ich uratować, musi wezwać pomoc.

"Byłem zdesperowana, błagając w myślach ratownika, aby dotarł do nas szybciej. Ogarnęła mnie panika, ale starałam się uspokoić umysł i pomyśleć o następnym kroku – wspomina. – Wtedy niespodziewanie, Dalton po raz drugi wciągnął mnie pod wodę. Trzymał mnie za włosy i nie mogłam zaczerpnąć powietrza".

Mężczyzna w końcu puścił przerażoną żonę, a kiedy odwróciła się, żeby sprawdzić, co się stało, spojrzał jej w oczy i powiedział, że jest zmęczony. Wtedy stracił przytomność.

"Kiedy próbowałam trzymać jego głowę nad wodą, ratownik w końcu do nas dotarł"- wspomina Cheyenne.

Dalton został przewieziony do szpitala, lecz niestety nie udało się go uratować. Kobieta musiała stanąć przed nowym wyzwaniem, zaplanować pogrzeb razem z teściami.

"Nie mogłam zrozumieć, że jeszcze przed chwilą byłam żoną, a teraz jestem wdową" – mówi.

Młoda wdowa

10 sierpnia 2019 roku odbył się pogrzeb Daltona. Wzięło w nim udział ponad 600 osób. Kiedy Cheyenne oparła głowę na jego trumnie, ogarnął ją smutek.

Grób Daltona
Grób Daltona © Facebook

Jednak udało jej się przetrwać ten dzień. Kiedy wróciła na studia, postanowiła, że zostanie nauczycielką, ponieważ Dalton chciał uczyć. Rodzina, profesorowie i przyjaciele bardzo ją wspierają.

"Czasami chcę płakać, ponieważ tak bardzo za nim tęsknię. Innym razem śmieję się, wspominając śmieszne sytuacje – mówi. - Był moją lepszą połową i mam zaszczyt zachować jego pamięć. Dopóki żyję, będę opowiadać o Daltonie, dzieląc się historią tego niesamowitego człowieka, który żył zaledwie 22 lata. Jestem bardzo wdzięczna za to, że mogłam być jego najlepszą przyjaciółką, a potem żoną, nawet jeśli trwało to tylko trzy krótkie dni".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie