Zapanował istny szał. Kupują kostki cukru, pluszowe marchewki

Kiedyś wystarczył kij od szczotki, by fantazja dziecka stworzyła z niego majestatycznego rumaka. Obecnie opcji jest znacznie więcej, a koń na patyku aspiruje do miana poważnego sportu.

Nietypowy sport robi furiorę wśród dzieci. Koń na kiju zyskuje na popularnościNietypowy sport robi furiorę wśród dzieci. Koń na kiju zyskuje na popularności
Źródło zdjęć: © TikTok, Facebook 
Dominika Najda

Nie tylko kij od szczotki

W sieci można natknąć się na nagrania dzieci pląsających na kijach z pluszową głową konia. Rozrywka doczekała się nawet własnej nazwy - hobby horsing. To dość ciekawa forma aktywności fizycznej, która zyskuje na popularności.

Sam pomysł wywodzi się z krajów skandynawskich, gdzie cieszy się uznaniem wśród dzieci i dorosłych. W naszym kraju konie na kiju dopiero się rozwijają, ale już mają swoje grono miłośników.

Co z takim koniem na patyku można zrobić? Otóż całkiem sporo. Galop, czy skoki przez przeszkody to tylko niektóre z opcji. Organizowane są nawet zawody sportowe w hobby horsingu przypominające te jeździeckie.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


W kwestii wierzchowców również można wybierać do woli. Konie dostępne są w praktycznie każdym umaszczeniu, a przy okazji można znaleźć dla nich multum akcesoriów - od pluszowych marchewek, po szczotki do sierści, na książeczce zdrowia i paszportach kończąc. Podobnie sprawy wyglądają w przypadku kija. Na modne gadżety można wydać naprawdę dużo.

Habby horsing zyskuje na popularności

W Kozłowie na Mazurach na początku lipca odbyły się zawody hobby horse kłusem oraz galopem. W rywalizacji wzięła udział całkiem spora liczba dzieci. Emocje sięgały zenitu, a uczestnicy zawzięcie walczyli o pierwsze miejsce.

Dzieci z pasją i niebywałym przejęciem opowiadają o swoich rumakach. Wierzchowcom nie tylko nadają imiona, ale także identyfikują rasę. Jazda konna bez konia na poważnie rozwija się w naszym kraju.

Choć niektórzy uważają hobby horsing za niedorzeczność i są rozbawieni samym pomysłem, inni trafnie zauważają, że mimo wszystko to jednak ruch. Dyscyplina z pewnością dość ciekawa, choć nie dla wszystkich.

Jest to także znacznie tańsza opcja w porównaniu do klasycznej jazdy konnej. Nie jest wymagany szczególny strój, hobby horsing można uprawiać praktycznie wszędzie, a przy okazji rumak zawsze jest pod ręką.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie