W tym artykule:
Grozi im 20 lat więzienia
W piątek 13 września wieczorem do szpitala w Bydgoszczy trafił 13-miesięczny chłopiec. Dziecko było nieprzytomne, a jego ciało pokrywały obrażenia. Zdaniem lekarzy świadczą one o tym, że maluch został skatowany.
Po pogotowie do chłopca zadzwoniła jego 31-letnia matka mieszkająca w Fordonie, jednej z dzielnic Bydgoszczy. Mówiła ratownikom, że dziecko rzekomo spadło z łóżeczka z wysokości około 40 cm. Ci nie uwierzyli jej słowom i zaalarmowali policję.
Jeszcze tego samego dnia matka została zatrzymana. Dzień później, w sobotę 14 września, policja zatrzymała jej 36-letniego partnera. Kobieta mieszkała u niego wraz z synkiem od kilku miesięcy. Ma też inne dzieci, ale nie są przy niej.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Oboje usłyszeli już zarzuty znęcania się nad dzieckiem ze szczególnym udręczeniem.
- Znęcanie się nad osobą nieporadną i jednoczesne spowodowanie choroby trwale zagrażającej życiu. Ten czyn określony w tym drugim artykule zagrożony jest do 20 lat pozbawienia wolności - powiedział portalowi TVP3 Bydgoszcz Dariusz Bebyn z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.
Nie wiadomo, czy przyznają się do winy. Zgodnie z ustaleniami mediów ich wersje wydarzeń różnią się jednak od siebie.
W jakim stanie jest chłopiec?
- (Dziecko - przyp. red.) oddycha za pomocą respiratora i nadal przebywa w śpiączce - powiedziała dla TVP Info dr n. med. Danuta Kurylak, zastępca dyrektora ds. lecznictwa wojewódzkiego szpitala dziecięcego w Bydgoszczy.
Lekarka określiła stan dziecka jako ciężki. Ma na ciele liczne zasinienia. Zostało wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej, przeprowadzono u niego też zabieg neurochirurgiczny odbarczenia krwiaka przymózgowego. Lekarze walczą teraz u niego z masywnym obrzękiem mózgu.
Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródła
- TVP Info
- Radio Zet
- TVP3 Bydgoszcz