Dzieci milczą i cierpią. Mutyzm może mieć różne twarze
Na pierwszy rzut oka nic nie widać. "Dziecko jest ciche, poważne, a może nieśmiałe?” - myślą rodzice. Potem najczęściej pojawiają się jeszcze sugestie i tzw. "dobre rady”: "przejdzie mu”, "wyrośnie z tego”, "wszystko się zmieni, jak pójdzie do szkoły”. Nie przechodzi mu w przedszkolu, ani w szkole, ani w życiu dorosłym. Co więcej, może być jeszcze gorzej. Przyczyną mutyzmu są zaburzenia lękowe wieku dziecięcego. Dzieci z mutyzmem nie mówią, ale tylko w określonych sytuacjach.