Konkubinat
Po co komu ślub? Przecież to tylko formalność. Sformalizowanie związku nie zagwarantuje długiego, szczęśliwego pożycia małżeńskiego. Ponadto ślub to sporo bieganiny, papierologii i nakładów finansowych. Jednym słowem, szkoda czasu i zachodu. Skoro dobrze jest bez ślubu, to po co go brać? Kiedy przestanie być sielankowo, każde pójdzie w swoją stronę bez szarpania się po sądach. Czy faktycznie tak jest? Czy sformalizowanie związku poprzez zawarcie małżeństwa to tylko niepotrzebna biurokracja, niemodna tradycja? Kiedyś życie „na kocią łapę” było źle widziane ze względów obyczajowych. Choć nawet dziś słowo „konkubinat” nie kojarzy się pozytywnie, pary chętnie rezygnują z małżeństwa. Nie będziemy tu debatować nad pobudkami, które nimi kierują, psychologicznym czy socjologicznym kontekstem takich wyborów. Chcemy jedynie zaznaczyć kilka istotnych kwestii, z którymi powinni liczyć się podejmując decyzję o pozostaniu w nieformalnym związku. Niestety, konkubinat to nie tylko pozytywy.