Ginekolożkę zaniepokoił jeden szczegół. Chorobę Hani musieli googlować
Źródło zdjęć: © arch. prywatne
Gdy się urodziła, lekarze dawali jej tylko 20 proc. szans na przeżycie. Straszyli, że będzie upośledzona i radzili oddać ją do hospicjum. Hania zaskoczyła jednak wszystkich: ma już trzy i pół roku i jest w pełni sprawna intelektualnie. Aby żyła, potrzebne są jednak kolejne operacje. - Jeśli czaszka nie zostanie na czas powiększona, zaczną się dolegliwości natury neurologicznej. Hania może się też udusić - mówi Marek, jej tata.