Wodniak torbielowaty u noworodka
35-letnia Emily Grabowski dowiedziała się podczas badania w 20. tygodniu ciąży, że dziecko, którego się spodziewa, ma na twarzy i w drogach oddechowych wodniaka torbielowatego – cystę wypełnioną płynem.
Mały Alex przyszedł na świat dzięki cesarskiemu cięciu. Emily spodziewała się najgorszego, ponieważ nie wiedziała, jak będzie wyglądał jej synek i czy będzie mógł żyć z cystą. Jednak kiedy tylko go zobaczyła, instynkt macierzyński zwyciężył i od razu zakochała się w nowo narodzonym dziecku.
"Kiedy tylko go zobaczyłam, rozpłakałam się. Był wspaniały – mówi Emily. - Opieka nad nim to ciężka praca, ale cieszę się, że z nami jest. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale mogę mieć tylko nadzieję, że uda się go wyleczyć".
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Po porodzie chłopiec musiał spędzić 6 miesięcy w Bristol Royal Hospital for Children. Tam przeszedł operację odciążającą, by zmniejszyć cysty, a Emily została przeszkolona, jak się nim opiekować.
Leczenie dziecka z wodniakiem
Obecnie Alex ma już 4 lata i może samodzielnie chodzić. Długo nie było to możliwe, ponieważ cysta wielkości grejpfruta była tak ciężka, że trudno było mu utrzymać równowagę. Również jego mowa zaczyna się poprawiać - teraz może mówić "Świnka Peppa" i formułować zdania. Jak wspomina jego mama, pierwszym słowem były "bąbelki".
Alex nadal ma tracheostomię, która pomaga mu oddychać i musi być karmiony rurką, ale Emily ma nadzieję, że w nadchodzących latach będzie mógł ją usunąć i żyć samodzielnie. Jak dodaje, Alexa czekają jeszcze kolejne operacje odciążające, aby usunąć więcej masy z twarzy.
"Jedna z jego cyst znajduje się nad nerwem, który może sparaliżować jego twarz, jeśli go uszkodzą, więc muszą być naprawdę ostrożni" - tłumaczy Emily.
Mimo to chłopiec jest szczęśliwym dzieckiem. Jednak jak zauważa jego mama, często muszą mierzyć się z nieprzychylnymi komentarzami ze strony obcych osób.
"Ludzie mówili mi, że wygląda przerażająco. Jeden mężczyzna nawet podszedł do mnie i zapytał, czy jest prawdziwy. Martwię się, że będzie musiał radzić sobie z tym sam, kiedy będzie starszy" – mówi Emily.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl