5 kontrowersyjnych praktyk rodzicielskich

Każdy rodzic wypracowuje własny styl wychowania i stara się go konsekwentnie stosować.

Są jednak takie praktyki, które budzą ogromne dyskusje nie tylko wśród rodziny, ale również wśród osób postronnych.

Długie karmienie piersią wielu zamienia na terror laktacyjny, a wspólne spanie na uzależnianie dziecka od matki. Co w tym jest kontrowersyjnego?

Zobacz także: 3 razy zmieniała imię córce. Nadal nie do końca jest zadowolona

Ewa Rycerz

1 z 5Długie karmienie piersią

Mimo że zalety długiego karmienia piersią od lat promuje Światowa Organizacja Zdrowia oraz polscy specjaliści, w społeczeństwie nadal pokutuje opinia, że dwulatek, który ssie pierś, jest uzależniony od mamy.

Tymczasem badania lekarzy pokazują, że im dłużej karmimy piersią, tym więcej przynosi to korzyści dla kobiety i dziecka.

Mama może w ten sposób zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jajników i piersi. Dziecko z pokarmu naturalnego czerpie przeciwciała odpornościowe, a wbrew powszechnej opinii, mleko z biegiem lat nie traci na wartości.

Długie karmienie piersią buduje też więź mamy z dzieckiem, maluch staje się dzięki temu pewniejszy siebie, a nie, jak twierdzą niektórzy, uzależniony od rodzica. Ważne jednak, aby nie przesadzać i gdy dziecko zaczyna mówić, powoli odstawiać mleko matki.

Zobacz także: Jakie właściwości ma mleko matki?

2 z 5Wspólne spanie

Obraz
© Źródło: 123rf

Uzależnienie od rodzica to także argument osób, które słyszą, że dziecko śpi z mamą. Oponenci tzw. co-sleepingu twierdzą także, że wspólne spanie naraża dzieci na większe ryzyko przyduszenia i wystąpienia śmierci łóżeczkowej.

Natomiast mamy, które śpią z dziećmi, powołują się na fakt, że wspólne spanie pomaga regulować dziecku temperaturę ciała, dzięki czemu maluch spokojniej śpi. Poza tym małe dziecko potrzebuje bliskości i ciepła, a co-sleeping mu je zapewnia.

3 z 5Zezwalanie na picie alkoholu

Obraz
© Źródło: 123rf

"To tylko łyczek piany z piwa" – mówią rodzice, którzy w pozwalaniu swoim dorastającym dzieciom na picie alkoholu nie widzą nic złego. Twierdzą wręcz, że taka praktyka uchroni pociechę od sięgania po zakazany owoc po kryjomu.

Tymczasem to duży błąd i kończy się zazwyczaj tym, że kilkunastolatek popija razem z rodzicami złoty trunek.

Przypomnijmy: kupowanie alkoholu niepełnoletnim i spożywanie go przez nastolatków jest karalne i tyczy się to również opiekunów dziecka.

Młody człowiek nie powinien również dorastać w przekonaniu, że procenty są nieodłącznym elementem wszelkich uroczystości rodzinnych, świętowania, zabawy czy wręcz sposobem na zabicie czasu. Takie podejście do kieliszka tworzy podwaliny pod alkoholizm.

4 z 5Pozwalanie na picie dużej ilości słodkich napojów

Obraz
© Źródło: 123rf

Napoje gazowane to bomba kaloryczna. Zawierają duże ilości cukru, syropu glukozowo-fruktozowego i kofeiny. Naukowcy wiążą ich nadmierne spożywanie z coraz większą liczbą otyłych dzieci, próchnicą zębów, uzależnieniem od kofeiny, a także zaburzeniami zachowania z ADHD włącznie.

Od najmłodszych lat warto przekazywać dziecku, że podstawowym i najzdrowszym sposobem gaszenia pragnienia, jest picie wody. W dalszej kolejności soki naturalne czy herbaty.

Im później młody człowiek pozna smak napojów gazowanych, tym lepiej dla niego.

5 z 5Stosowanie klapsów

Obraz
© Źródło: 123rf

Klaps to też bicie. Przeciwnicy stosowania kar cielesnych zwracają uwagę, że nawet pojedynczy klaps to przejaw przemocy wobec dziecka, który nie uczy go niczego dobrego.

Kilkulatek zamiast komunikatu o tym, na czym polegało jego przewinienie, otrzymuje sygnał, że stosowanie siły jest najlepszym rozwiązaniem.

Psychologowie ostrzegają: klapsy mogą być powiązane z późniejszą agresją dziecka, długoterminowymi problemami z psychiką, zachowaniem i niższym poziomem inteligencji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie