Dziewczynka poparzyła się na plaży. Dwulatka trafiła do szpitala

Wybierając się z dzieckiem na plażę, należy pamiętać o zabezpieczeniu go przed słońcem. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, że rozgrzany piasek może poparzyć delikatne stópki malucha. Tak też było w przypadku dwuletniej Sadie, która trafiła do szpitala z bolesnymi pęcherzami.

Zaczęła płakać na plaży. Z poparzeniami stóp trafiła do szpitalaZaczęła płakać na plaży. Z poparzeniami stóp trafiła do szpitala
Źródło zdjęć: © Facebook
Maria Krasicka

Poparzenia stóp na plaży

Do zdarzenia doszło 17 lipca na plaży w Thorpe Bay w Essex. Dwuletnia Sadie szła razem z rodziną, by znaleźć odpowiednie miejsce do plażowania. W pewnym momencie dziewczynka zdjęła swoje sandałki, ponieważ nie podobało jej się, że piasek i drobne kamyczki wpadają do środka.

"Następnie usłyszeliśmy płacz. Stała zaledwie dwa metry przed nami. Potem zaczęła przeraźliwie krzyczeć" – mówi ciocia, Jo Pais.

Kobieta natychmiast zaczęła oblewać wodą stopy małej Sadie. Dopiero wtedy zorientowała się, co się stało. Dwulatka stała dokładnie w miejscu, gdzie wcześniej ktoś rozpalił jednorazowego grilla.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


"Nie chcę przypisywać winy, to mógł być każdy z nas. Ale jeśli zabierzesz przenośny grill na plażę, upewnij się, że po zakończeniu zgasisz go zarówno pod jak i na wierzchu. Nigdy nie wiadomo, kto usiądzie lub stanie w tym miejscu, kiedy skończysz" - dodaje.

Sadie została przewieziona do szpitala. Okazało się, że doznała poważnych oparzeń stóp, które doprowadziły do bolesnych pęcherzy.

Stopy Sadie
Stopy Sadie © Facebook

Apel władz

Do sprawy odniosły się lokalne władze. Southend Council poinformował, że obecnie nie ma zakazu grillowania w Shoebury East Beach, gdzie miał miejsce incydent. Jednak rada miasta stwierdziła, że należy pochylić się nad problemem rozpalania grilla i ognisk w miejscach publicznych.

"To, co się stało małej Sadie, jest naprawdę przerażające. Mam nadzieję, że dziewczynka szybko wróci do zdrowia. Ta sytuacja była całkowicie do uniknięcia – mówi Martin Terry, radny. - Wiem, że osoby za to odpowiedzialne nie chciały wyrządzić komukolwiek krzywdy, ale niestety doszło do wypadku".

Dodał również, że zawsze należy pamiętać o podjęciu odpowiednich środków ostrożności i zabezpieczeniu miejsca po grillu lub ognisku w miejscach publicznych. Dzięki temu można uniknąć podobnych wypadków.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie