W tym artykule:
Nieodpowiedzialne zachowanie
Poznańska młodzież wpadła na pomysł, jak oszczędzić na biletach MPK, a przy okazji uprzyjemnić sobie czas potrzebny na dojechanie do celu. Podróż z dreszczykiem emocji nie należy jednak do bezpiecznych.
W sieci pojawiło się nagranie, na których widać nastolatków jadących na "zderzaku" tramwaju. W rzeczywistości trzymają się jedynie tylnej szyby i wystarczy moment niepewności, by doszło do tragedii.
Takie ekscesy są gorąco odradzane przez przedstawicieli przewoźnika. To skrajnie niebezpieczne, a ponadto motorniczy znajdujący się z przodu pojazdu nie jest w stanie zobaczyć takiego pasażera na gapę w ostatnim wagonie.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Kilka lat temu miała miejsce podobna sytuacja, a osoba uczepiona tylnej szyby nie miała zbyt wiele szczęścia. Pechowy pasażer wypadł i zmarł, o czym dla RMF FM przypomniał poznański radny osiedlowy i motorniczy Krzysztof Bartosiak. Warto pamiętać, że nie wszystkie pomysły powinny być realizowane.
Krok od tragedii
W związku z groźnym trendem, motorniczowie poznańskiego MPK proszą, by zgłaszać takie incydenty. Jednocześnie apelują do podróżujących wewnątrz tramwaju, by zwracać uwagę na takie zachowania.
"Jest to igranie ze śmiercią, dlatego apelujemy o rozsądek. Osunięcie się ze zderzaka, upadek na torowisko może skończyć się tragedią" - podkreśla Agnieszka Smogulecka, rzeczniczka z MPK Poznań, która trend nazwała "skrajnie niebezpiecznym".
Wystarczy chwila nieuwagi lub nieodpowiednie warunki pogodowe, by stracić oparcie na wagonie. Tragedia może wydarzyć się w ułamku sekundy, a prowadzący tramwaj niestety nie będzie miał czasu, by zareagować.
Jeśli kalectwo lub śmierć nie są wystarczającymi powodami, by z takich ekscesów zrezygnować, warto wspomnieć, że MPK pozostaje kontakcie z poznańską policją.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl