Przez cesarskie cięcie czy naturalnie? Tak rodzą polskie gwiazdy
Polski show-biznes nieustannie żyje kolejnymi ciążami polskich gwiazd. Interesuje nas, w jaki sposób ciężarne aktorki i piosenkarki dbają o swoje ciało, co jedzą i kiedy w końcu pokażą stópkę dziecka na Instagramie.
Obecnie coraz więcej kobiet decyduje się na cesarskie cięcie. Łączy się to z wyznaczoną datą narodzin, mniejszym bólem i krótszym czasem porodu.
Jak jednak rodzą nasze polskie gwiazdy? Wybierają poród naturalny czy szybką cesarkę? Rodzą w domu czy w specjalnie wynajętej sali z położną do dyspozycji?
Bierzemy pod lupę m.in. Annę Muchę, Małgorzatę Kożuchowską, Annę Wendzikowską czy Małgorzatę Sochę.
Sprawdź też: Gwiazdy, które zostały babciami w młodym wieku
Kożuchowska rodziła na Mokotowie
Małgorzata Kożuchowska jest mamą prawie trzyletniego Jana Franciszka. Chociaż aktorkę stać na najwyższej klasy prywatną klinikę, poród naturalny odbył się 10 października 2014 roku w publicznym szpitalu im. Świętej Rodziny przy Madalińskiego w Warszawie.
Kożuchowska, która ceni swoją prywatność, długo zwlekała z podzieleniem się z fanami tą radosną nowiną. Fotkę rączki Janka podpisaną: "No to ja już. O jednego przystojniaka do kochania na świecie więcej. Jestem szczęśliwa!!!" wrzuciła do sieci dopiero kilka dni później.
Sama aktorka mówiła w wywiadzie dla miesięcznika "Pani": "Byłam w świetnym szpitalu, doskonale wyposażonym, świetnie odnowionym, niczego mi nie brakowało. Zaufałam lekarzom, którzy powiedzieli, że jak dzieje się coś nieprzewidywanego, to wiezie się dziecko ze szpitala prywatnego do państwowego."
Zobacz także: Czy wszystkie gwiazdy w ciąży wyglądają olśniewająco?
Socha zapłaciła 16 tys. złotych?
"Małgorzata Socha miała wydać 16 tys. złotych, aby urodzić w prywatnej klinice w Warszawie" - tak o pierwszym porodzie aktorki pisze "Super Express". To cena za dyskrecję, własny apartament, osobistą położną i cały personel medyczny do dyspozycji. Nic więc dziwnego, że na poród w prywatnej klinice mogą pozwolić sobie tylko najbogatsi.
Przy naturalnym porodzie pierwszej córki, który odbył się 11.08.2013 roku, aktorce towarzyszył mąż – Krzysztof Wiśniewski. Szczęśliwa mama pochwaliła się nawet, że jej partner przeciął pępowinę.
Niedawno (20.01.2017) polska aktorka urodziła drugą córkę – Basię. Socha młodszą córeczkę przedstawiła na Instagramie w dosyć niekonwencjonalny sposób.
Aktorka udziela się również w kampaniach społecznych, które dotyczą rodzicielstwa – jego pozytywnych aspektów, ale też trudności, jakie muszą codziennie pokonywać młodzi rodzice. Jest m.in. ambasadorką kampanii "Wspieramy Was od 1.dnia" organizowanej przez markę Emolium.
Zobacz również: Dziewczynki były opętlone pępowiną. Niesamowita historia bliźniaczek
Kosztowny poród Gardias
Dorota Gardias, znana pogodynka, nie oszczędzała. Poród jej córki Hanny odbył się 7 września 2013 roku w prywatnym szpitalu Medicover. Prezenterka już przed narodzinami dziecka mówiła w programie "Dzień Dobry TVN", że wybrała właśnie tę klinikę, ponieważ ceni sobie poczucie bezpieczeństwa i świadomość dobrej opieki.
Na stronie kliniki czytamy, że pakiet porodowy "Prestige" oferujący poród siłami natury lub przez cesarskie cięcie oraz obecność wybranego lekarza, anestezjologa i położnej kosztuje 16 tys. złotych. Przewiduje on również pięciodniowy pobyt w apartamencie.
Zobacz również: 10 gwiazd, które mają alergię
Mucha też płaciła za poród
Aktorka Anna Mucha od wielu lat związana jest z partnerem Marcelem Sorą. Wspólnie wychowują córkę Stefanię oraz syna Teodora. Dzieci przyszły na świat dzięki cesarskiemu cięciu.
Gwiazda, podobnie jak Małgorzata Socha czy Dorota Gardias, rodziła w luksusowych warunkach. Jak podają media, za najlepszą opiekę medyczną podczas porodu synka w jednej z warszawskich klinik na Wilanowie zapłaciła 16 tys. złotych.
Mucha bardzo ceni swoją prywatność. Na jej Instagramie jest tylko jedno zdjęcie przedstawiające aktorkę z dziećmi. Większość fotek w sieci jej ciążowego brzuszka i spacerów z maluchami pochodzi z od paparazzi.
Zobacz również: Tak wyglądają testy ciążowe sprzed lat
Poród Anny Wendzikowskiej
Dziennikarka Anna Wendzikowska swoją córkę Kornelię urodziła w styczniu 2015 roku. Początkowo korespondentka nie zdradzała zbyt wiele informacji dotyczących swojej ciąży i dziecka. Wszystko się zmieniło, gdy córeczka przyszła na świat.
Kobieta, znając swoją odporność na ból, zdecydowała się na cesarskie cięcie. "Miałam bardzo bolesne miesiączki i traciłam przytomność z bólu. Wtedy moja pani ginekolog powiedziała, że to jest taka namiastka tego, co następuje w czasie porodu. Ja po prostu realnie oceniam swoje możliwości i to nie jest ból z którym jestem w stanie się zmierzyć" - mówiła jeszcze przed rozwiązaniem w "Dzień Dobry TVN".
Wendzikowska urodziła w prywatnej warszawskiej klinice.
Zobacz również: Gwiazdy, które zdecydowały się na dziecko po 45. roku życia