Przeszła operację. Chciała, żeby dzieci odziedziczyły ładny nos?
Przeszła operację. Chciała, żeby dzieci odziedziczyły ładny nos?
Media społecznościowe obiegła informacja o 19-letniej Fiore Ciminello z Argentyny, która postanowiła poddać się operacji nosa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie powód, o którym opowiedziała na TikToku.
Przeszła operację plastyczną, by jej dzieci "odziedziczyły" ładny nos
Światowa pandemia, inflacja, wojny i brak stabilizacji zachwiały naszym poczuciem bezpieczeństwa. Psychologowie alarmują, że zwłaszcza dzieci i młodzież mogą odczuwać zwiększone napięcie związane z wydarzeniami ostatnich lat.
Jak się okazuje, ma to swoje odzwierciedlenie w zabiegach medycyny estetycznej. Według danych zebranych przez Amerykańską Akademię Chirurgii Plastycznej i Rekonstrukcyjnej Twarzy, 75 proc. chirurgów plastycznych w USA w 2022 roku odnotowało gwałtowny wzrost liczby klientów z pokolenia Z.
Jednak w przypadku 19-letniej Fiore Ciminello z Argentyny powód był zgoła inny. W opublikowanym na TikToku nagraniu młoda kobieta przyznała, że zdecydowała się na operację nosa, by jej dzieci go po niej... odziedziczyły.
Na filmie widać, jak leży w łóżku z zabandażowanym nosem. Obok widnieje napis: "Yo haciendome la rino para que mis hijos nazcan con linda nariz", co oznacza: "Zrobiłam sobie nos, żeby moje dzieci urodziły się z ładnymi nosami".
Reakcje internautów
Nic więc dziwnego, że krótki filmik stał się wiralem na TikToku i błyskawicznie zyskał ponad 430 tys. wyświetleń. Użytkownicy nie mieli litości dla 19-latki i w komentarzach dali upust swoim spostrzeżeniom na temat błędnych argumentów jej decyzji.
Oto niektóre z komentarzy:
"Przefarbowałem włosy na blond, żeby moje dzieci też były blond",
"Nagłówek będzie najlepszy: Kobieta potępia swojego chirurga za oszustwo, ponieważ jej dzieci nie urodziły się z nosem, który jej zoperował",
"Dlatego nie zrobiłam sobie tatuażu. Nie chcę, żeby moje dzieci rodziły się z tatuażami".
Operacje plastyczne a dzieci
Nagranie zyskało wielką popularność i wywołało dyskusję w komentarzach. TikToker i tatuażysta Jamie Lo przyznał, że przyszła kiedyś do niego ciężarna klientka, ponieważ chciała, aby jej dziecko urodziło się z tatuażami.
WIDEO
7 wczesnych objawów raka jajnika
Głos w sprawie modyfikacji i rzekomego przekazywania ich potomstwu zabrała dr Yuly Gorodisky z Centrum Chirurgii Plastycznej West Coast na blogu kliniki, gdzie pisze, że - wbrew pozorom - zdarzają się pacjenci, którzy wierzą w takie rzeczy.
"Chirurgia plastyczna nie ma możliwości zmiany DNA naszych komórek. Operacja nie zmienia znaczników epigenetycznych, które przekazują informacje" - czytamy.
To tylko żart?
Redakcja "The New York Post postanowiła skontaktować się z 19-letnią Argentynką, która powiedziała, że filmik był żartem, a zabieg, który przeszła był bardzo prosty. Konieczna była korekcja przegrody nosa, ponieważ miała problemy z oddychaniem.