Mama dwójki dzieci była w szoku, kiedy usłyszała huk, wydobywający się z jej kuchni. Kiedy weszła, zobaczyła, że jej pralka wybuchła. Kobieta ostrzega innych, by nigdy nie zostawiali włączonej pralki, wychodząc z domu.
Laura Birrell,mama dwójki dzieci, opublikowała post na Facebooku, w którym opisała sytuację, jaka ją spotkała. Kobieta załadowała pralkę i nastawiła program. Po pewnym czasie usłyszała przerażający huk.
Kiedy weszła do kuchni, w której była pralka, zobaczyła sterty gruzu, zniszczone blaty, poskręcane metalowe części oraz kawałki szkła i plastiku. Okazało się, że maszyna wybuchła. Laura postanowiła udostępnić zdjęcia i ostrzec innych, by nie zostawiali włączonych pralek, gdy nikogo nie ma w domu.
"Często słyszałam, żeby nie zostawiać włączonej pralki, wychodząc z domu – mówi Laura. - Cóż, dziś cieszę się, że nie wyszłam, bo moja dosłownie eksplodowała".
WIDEO
Matki oszalały na punkcie tego triku na sprzątanie łazienki
Szczęśliwie Laura była w domu i kiedy pojawił się duszący dym, szybko wyłączyła prąd. Kobieta dodaje, że nigdy więcej nie nastawi prania, wychodząc z domu.
"Nie mogę sobie nawet wyobrazić, co by się stało, gdyby dzieci były w tym czasie w kuchni" - mówi.
Ostrzeżenie mamy
Kobieta postanowiła, że poinformuje producenta feralnej pralki o całej sytuacji. Na szczęście mieszkanie było ubezpieczone, więc koszty remontu pomieszczenia i instalacji hydraulicznej zostaną pokryte.
"Rozmawialiśmy z klientką i jeden z naszych inżynierów odwiedzi nieruchomość w najbliższym czasie, ponieważ staramy się zrozumieć, co się stało. Chcemy rozwiązać ten problem w trybie pilnym" – powiedział rzecznik producenta pralek.