Postanowiła zostać surogatką. Nagle jej brzuch zaczął rosnąć zbyt szybko
Shanice Sturdy pochodząca z Wielkiej Brytanii już jako nastolatka wiedziała, że w przyszłości będzie chciała zostać surogatką. Czuła, że ma wewnętrzną potrzebę, aby pomóc ludziom, którzy będą chcieli mieć dziecko. Jej rodzina na wieść o tej decyzji nie chciała się z nią zgodzić. Rodzice Shanice bardzo długo próbowali ją od tego odwieść, jednak kobieta wyjaśniła im, że jako dorosła osoba pragnie decydować o swoim życiu.
Shanice jako nastolatka urodziła swojego syna, a macierzyństwo od samego początku stało się dla nie czymś wyjątkowym. Wtedy jej decyzja o zostaniu surogatką była już nie do podważenia. Nie wyobrażała sobie tego, że nie będzie mogła pomóc rodzinie, która nie może poczuć tego samego, co ona. Nie ważne były dla niej korzyści materialne, pragnęła po prostu pomóc innym być równie szczęśliwymi jak ona.
Zobacz także: Najmłodsze bliźniaki - przyszły na świat w 23. tygodniu ciąży. Dziś mają się dobrze
Mama zastępcza
W momencie ukończenia 21-lat na poważnie mogła zacząć poszukiwania odpowiedniej agencji, która werbuje surogatki. Dzięki jednej z takich instytucji poznała Jaonne i Steve’a. Wraz z przyszłymi rodzicami omówiła wszelkie szczegóły, podpisała umowę i była gotowa, aby udać się do klinki w Los Angeles, w której miało dojść do wszczepienia komórki jajowej Jaonne. Zabieg in vitro przebiegł prawidłowo i bez żadnych komplikacji.
W ten sposób Shanice stała się jedną z najmłodszych surogatek w Wielkiej Brytanii. Kiedy była już w ciąży zauważyła, że w 10 tygodniu jej brzuch wygląda niepokojąco. Był bardzo duży i rósł w niezwykle szybkim tempie.
Przerażona Shanice, jak najszybciej poinformowała o tym przyszłych rodziców. Joanna i Steve zabrali dziewczynę na badania prenatalne. Wiadomość, jaką dostali od lekarzy, którzy wykonywali USG wprawiła wszystkich w osłupienie. Przez dłuższy czas nikt nie mógł uwierzyć w to, co się stało.
Zobacz także: Ta kobieta nie spodziewa się dziecka, ale wygląda, jakby była w ciąży. Jaka jest przyczyna?
To będą... trojaczki!
W trakcie badań okazało się, że Shanice pod sercem nosi trojaczki. Dzieci urodziły się, jako wcześniaki w 33 tygodniu ciąży. Niemowlaki 2 tygodnie spędziły w szpitalu. Z czasem ich stan zdrowia się unormował i ich życiu już nic nie zagrażało.
Wtedy rodzice mogli zabrać ich w końcu do domu. Ich marzenia się spełniły, a nawet przekroczyły ich najśmielsze oczekiwania praktycznie trzykrotnie. W ich domu pojawiły się dwie córeczki i synek – Daisy, Willow i Harrison.
Rodzice utrzymują stały kontakt z Shanice, która odwiedza trojaczki ze swoim synkiem. Kobieta spełniła swoje marzenia, a także marzenia innych ludzi. Od tego czasu jej życie zupełnie się zmieniło, nabrało sensu i stało się o wiele szczęśliwsze. Dlatego również namawia inne, zdrowe i młode kobiety do tego, aby odważyć się i pomóc rodzinom w potrzebie. Nie ma takiego drugiego doświadczenia w całym życiu, jak rodzicielstwo, mówi Shanice.
Zobacz także: 10 rzeczy, które zrozumie każda kobieta w ciąży
Kim są surogatki?
Surogatki inaczej nazywane są matkami zastępczymi. Kobieta, która podejmuje taką decyzje przyjmuje do swojej macicy komórkę jajową kobiety, która sama nie może zajść w ciążę. Następnie komórka zostaje zapłodniona metodą in vitro. Rola surogtaki kończy się w momencie porodu. Po tym etapie oddaje dziecko rodzicom i nie ma do niego żadnych praw rodzicielskich.
W Polsce również można korzystać z pomocy matki zastępczej. Najczęściej jest to dość droga procedura. Wszystko odbywa się również za porozumieniem stron na podstawie umów cywilnych, które jednak w Polsce nie posiadają podstaw w przepisach prawa rodzinnego.
Wszystko dlatego, że w naszym kraju wciąż nie jest uregulowana metoda zapładniania in vitro, która składa się z trzech etapów: stymulacji owulacji, zapłodnienia i implantacji zarodka. Szansa na powodzenie metody in vitro to 34,4 procent.
Ciąża mnoga
Ciąże mnogie są zawsze ryzykowne dla życia kobiety, jak i dzieci. Kobiety, które noszą więcej niż jedno dziecko są o wiele bardziej narażone na różnego rodzaju choroby, a także niepokojące dolegliwości, np. żylaki, wymioty czy problemy z oddychaniem.
Dużo częściej zdarzają się również powikłania w czasie porodu, który w większości przypadków kończy się cesarskim cięciem. W dodatku ponad 75 proc. ciąży mnogich kończy się przedwczesnym rozwiązaniem. Naukowcy sugerują również, że ciąże wielopłodowe nieco częściej zdarzają się właśnie przy zapłodnieniu in vitro.
Przeczytaj także:
- Ich życie warte jest 75 tys. dolarów. Albinosi każdego dnia walczą o życie
- 8 kontrowersyjnych rzeczy, które kiedyś stosowały wszystkie kobiety w ciąży
- Mają dziewiętnaścioro dzieci. Dwudzieste jest już w drodze
- Niesamowite selfie tuż po porodzie. To zdjęcie jest hitem internetu!
- Niemowlę z niezwykle grubymi i gęstymi włosami podbija sieć. Ludzie myślą, że nosi perukę
- Fotografka Emily Lauren stworzyła przewodnik do kochania swojego ciała