Zabiegi okołoporodowe

Poród, jako naturalny finał naturalnego procesu, jakim jest ciąża, powinien przebiegać, ni mniej ni więcej, tylko naturalnie. Oczywiście, gdy brak przeciwwskazań. Oznacza to, że interwencje medyczne w jego trakcie muszą zostać ograniczone do minimum. To fizjologia, przy wsparciu położnej, prowadzi rodzącą do szczęśliwego zakończenia akcji porodowej. Tylko wtedy dziecko przychodzi na świat w możliwie łagodny sposób, a ryzyko wystąpienia komplikacji okołoporodowych maleje.


W praktyce jednak, poród bez kilku rutynowych zabiegów zdarza się rzadko. Golenie krocza i lewatywa to te, z których szpitale rezygnują najłatwiej. Nacięcie krocza to prawie standard. Nie jest też wyjątkiem przebijanie pęcherza płodowego w celu wywołania porodu .Działania te w określonych sytuacjach mają medyczne uzasadnienie. Niektóre ułatwiają, inne przyśpieszają akcję porodową. Jednak stosowane bez potrzeby zamiast pomóc, mogą zaszkodzić. Nie mogą stanowić standardu opieki porodowej. Również monitorowanie czynności serca dziecka musi być prowadzone z rozsądkiem. W sposób ciągły tylko wówczas, gdy są wskazania.

Niekiedy jednak porody nie przebiegają, tak, jak by się chciało. Czasem akcja nagle wyhamowuje w 2 okresie porodu lub pogarsza się stan dziecka i konieczna jest natychmiastowa interwencja. W sytuacji takiej dochodzi do tzw. porodu zabiegowego. W zależności od okoliczności lekarze przy użyciu kleszczy lub próżno ciągu pomagają maluszkowi przyjść na świat. Są również sytuacje, w których jedynym rozwiązaniem jest błyskawiczne cięcie cesarskie .

Polecane wideo:

Komentarze

dyskusje na forum