Odwołano dyrektora szkoły. Zarzucono mu "niemoralne prowadzenie się"

17 sierpnia Patryk Kurpisz został odwołany z funkcji dyrektora Powiatowego Zespołu Szkół nr 2 im. Marii Dąbrowskiej w Sieradzu. Powód? Miał postępować "w sposób sprzeczny z zasadami etyki w życiu prywatnym". Mężczyzna zamieszczał w sieci zdjęcia z nową partnerką.

Odwołano dyrektora szkoły. Zarzucają mu "niemoralne prowadzenie się"Odwołano dyrektora szkoły. Zarzucają mu "niemoralne prowadzenie się"
Źródło zdjęć: © East News/Facebook

W tym artykule:

Dyrektor odwołany

Decyzję o odwołaniu Patryka Kurpisza z funkcji dyrektora podjęło Starostwo Powiatowe w Sieradzu. Jako argumenty podano, że rozwodzi się z żoną i afiszuje z nową partnerką, co godzi w dobre imię placówki. Mężczyzna nie akceptuje tej decyzji i jest zdania, że powód zwolnienia jest skandaliczny.

-Główną i wyłączną przyczyną jest moje "niemoralne prowadzenie się" w związku z odejściem od żony, trwającym rozwodem i nawiązaniem relacji z inną kobietą. I to nie chodzi nawet o sam fakt rozwodu, a o to, że nie ukrywałem tego. Nie wiem, jakimi kryteriami moralnymi i wzorcami się kierowano. We władzach miasta i powiatu, a także w kuratorium jest bardzo dużo osób po rozwodzie i w nowych związkach. Czy one także będą zwolnione? - mówi w rozmowie z "Interią".

"Interia", która opisała przypadek Kurpisza, informuje, że Starostwo Powiatowe w Sieradzu w korespodencji z redakcją podkreśliło, iż powodem odwołania było nie tyle to, że mężczyzna się rozwodzi i wchodzi w nowy związek, ile to, że kwestia ta przedostała się do przestrzeni publicznej".


WIDEO
Dziecko z bujną czuprynką


Zdaniem przedstawicieli starostwa dyrektor upubliczniał swoje życie prywatne "za pomocą mediów społecznościowych, samodzielnie lub poprzez materiały zamieszczane przez swoją partnerkę, akceptowanych przez dyrektora i publikowanych w formie postów o zasięgu publicznym".

W uzasadnieniu uchwały o odwołaniu dyrektora napisano również, że odszedł on od żony i czwórki dzieci, ponieważ nawiązał relację z podwładną zatrudnioną w jednostce. Kurpisz zaznacza, że przekręcono fakty, ponieważ najpierw odszedł od żony, a dopiero potem rozpoczął kolejny związek.

- W dokumencie padają też sformułowania o negatywnie nastawionych do mnie mieszkańcach. Nie miałem takich sygnałów. Wskazano też, że byłem w ostatnim czasie w szkole nieobecny, lecz pominięto, że moja nieobecność w gabinecie wynikała z obowiązków służbowych, spotkań poza szkołą, w sprawie promocji czy inwestycji. Niektóre z tych spotkań odbywały się z resztą w starostwie - mówi Kurpisz "Interii".

Dodaje, że szkoła, którą prowadził, funkcjonowała bez zarzutu, dostał nawet nagrodę starosty za wyróżniającą się pracę.

- To nie jest komfortowa sytuacja. Życie prywatne nie powinno, jeżeli nie popełniam czynu zabronionego przez prawo, mieć wpływu na moją pracę - komentuje.

Mężczyzna nie wie jeszcze, jakie kroki podejmie. Jego sprawą zajął się już radca prawny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie