Objawy zmyliły lekarzy. To był nowotwór wątroby

Gorączka, wysypka i owrzodzenia w jamie ustnej u małego dziecka najczęściej kojarzą się z powszechną chorobą wirusową. Właśnie tak początkowo oceniono stan 3-letniej Primrose. Lekarz uznał, że objawy wskazują na chorobę dłoni, stóp i jamy ustnej, typową dla najmłodszych. Z czasem okazało się jednak, że przyczyna jest znacznie poważniejsza.

mObjawy nie ustępowały, pojawił się alarmujący sygnał
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Dominika Najda

Takie objawy dał rak wątroby

Stan dziewczynki nie poprawiał się przez kolejne tygodnie. Pod koniec listopada 2025 r. doszło do nagłego pogorszenia - dziecko przestało oddawać mocz. To był moment, w którym konieczna była pilna konsultacja lekarska i hospitalizacja. W szpitalu lekarze wykryli niepokojące zmiany w jamie brzusznej - wyczuwalny guz oraz obszar nieprawidłowej tkanki. Badania obrazowe potwierdziły diagnozę: wątrobiak zarodkowy (hepatoblastoma), czyli rzadki nowotwór wątroby występujący u dzieci.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Hepatoblastoma należy do bardzo rzadkich nowotworów. Najczęściej diagnozuje się go u dzieci poniżej 3. roku życia. Objawy mogą być niespecyficzne i łatwe do pomylenia z innymi schorzeniami. Wśród nich wymienia się:

  • powiększenie brzucha,
  • ból w jamie brzusznej,
  • brak apetytu i spadek masy ciała,
  • zmęczenie,
  • nudności i wymioty,
  • żółtaczkę,
  • gorączkę.

To właśnie podobieństwo do częstych infekcji sprawia, że rozpoznanie bywa opóźnione.

Ostateczne rozpoznanie postawiono po serii badań, w tym rezonansie magnetycznym, który wykazał obecność dużej zmiany w wątrobie. - To był najgorszy moment w moim życiu, kiedy powiedzieli mi, że ma raka - powiedziała matka dziewczynki w rozmowie z The Sun. Jednocześnie przyznała, że pewnym paradoksem było poczucie ulgi po postawieniu diagnozy, ponieważ umożliwiło to rozpoczęcie leczenia.

Szansa na powrót do zdrowia

Leczenie rozpoczęto jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Dziewczynka przeszła kilka cykli chemioterapii, które miały zmniejszyć guz i przygotować ją do operacji. Terapia nie była obojętna dla organizmu. Pojawiły się skutki uboczne, takie jak osłabienie, nudności czy brak apetytu. Istniało także ryzyko powikłań dotyczących słuchu, nerek i serca.

Po kilku miesiącach leczenia guz wyraźnie się zmniejszył, co umożliwiło przeprowadzenie operacji. Chirurdzy usunęli zmianę wraz z około 40 proc. wątroby. Zabieg zakończył się powodzeniem, a lekarze byli zadowoleni z efektów operacji. Wątroba ma zdolność regeneracji i w przypadku dziecka może odbudować się w stosunkowo krótkim czasie.

Primrose nadal wymaga dalszego leczenia, które ma na celu eliminację ewentualnych pozostałych komórek nowotworowych. Choroba znacząco wpłynęła na codzienność rodziny. Ze względu na obniżoną odporność dziewczynki konieczne jest unikanie miejsc, w których łatwo o infekcje. Dziecko szybciej się męczy i ma ograniczoną sprawność fizyczną, co dodatkowo utrudnia powrót do normalnego funkcjonowania.

Historia Primrose pokazuje, jak łatwo poważna choroba może przypominać łagodną infekcję. Utrzymujące się objawy, brak poprawy lub nagłe pogorszenie stanu dziecka powinny skłonić do ponownej konsultacji lekarskiej. W przypadku rzadkich nowotworów dziecięcych szybka diagnoza ma kluczowe znaczenie dla skuteczności leczenia i rokowań.

Źródło: The Sun

Wybrane dla Ciebie