Groźny trend na Tik Toku
Niepokojący trend pojawił się w Stanach Zjednoczonych. Polega na oblewaniu wodą z zaskoczenia małych dzieci i obserwowaniu ich reakcji. Niezbyt wyszukana forma rozrywki zdobywa coraz większą popularność za oceanem. Niestety to, co bawi dorosłych, może zaszkodzić najmłodszym.
Swoją uwagę na ten problem zwrócił dr Jakub Andrzejczak z UAM w Poznaniu, kierownik Zakładu Socjologii Edukacji. Na swoim profilu facebookowym zamieścił film pokazujący negatywny proceder, a pod nim długi wpis, w którym napisał:
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
"Prezentowane filmy to tylko kilka z setek, a może tysięcy takich filmów. I nie chodzi tu o poszczególne przypadki. Na świecie jest niezliczona liczba osób, które wyrządzają swoim dzieciom krzywdy o wiele większe, niż te, które możecie tu zobaczyć. Chodzi o to, że ktoś uznaje, że to modne, popularne, hajpowe, normalne ... Chodzi o to, że materiały te oglądają dzieci i młodzież. Chodzi o to, że w tym idiotycznym trendzie nie ma za grosz empatii, która stanowi jeden z fundamentów istnienia społeczeństw. TikTok nie reaguje na zgłoszenia, dlatego wystosowałem dziś w tej sprawie pismo do Komitetu Praw Dziecka ONZ".
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę
Do sprawy odniosła się również Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która w swoim poście napisała: "Dziecko to nie zabawka! A polewanie twarzy dziecka z zaskoczenia wodą to nie zabawa, tylko doświadczenie, które w jego odczuciu może mieć charakter traumy. Zalanie buzi powodować może odruchowe wstrzymanie oddechu lub uczucie zachłystywania się. Pojawia się zaskoczenie, strach, a co za tym idzie wyrzut do organizmu hormonów związanych z przeżywaniem silnego stresu podobnym do tego, który jest związanym z zagrożeniem utraty życia". Dlaczego rodzice to robią?
- Wielu rodziców dla budowania swojej popularności w sieci potrafi narażać prywatność czy nawet zdrowie swoich dzieci. Myślę, że często nie mają nawet świadomości, że robią coś złego. Na serii filmów z TikToka widzimy uśmiechniętych ludzi, którzy prawdopodobnie myślą, że są fajni, wpisują się w zabawny trend. Tymczasem traktują swoje dzieci przedmiotowo. To, co robią, jest bezmyślne i krzywdzące – mówi Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Zobacz także: Niepokojący trend wśród rodziców. Grozi udławieniem.
Gdzie można zgłosić niewłaściwe filmy w sieci?
Wiele osób każdego dnia trafia na tego typu filmy w sieci. Wielu z nas chciałoby zareagować, ale często nie wie jak. Okazuje się, że dzisiaj mamy już wiele możliwości, by je zgłosić, kiedy widzimy taką konieczność.
- Jeżeli widzimy bezmyślne zachowanie rodziców, to ważne, żebyśmy nie wspierali takich postaw poprzez lajkowanie czy udostępnianie tych pozornie nawet zabawnych postów. Warto też się do nich krytycznie odnieść w komentarzu. Zwrócić uwagę rodzicowi, że to, co robi, jest krzywdzące dla jego dziecka. Jeżeli uznamy za stosowne, możemy też skorzystać z mechanizmów zgłaszania nadużyć, które udostępnia dany serwis - mówi Wojtasik.
W sytuacjach, kiedy widzimy w sieci, że dziecko jest ofiarą przestępstwa lub na podstawie zdjęć czy filmów choćby podejrzewamy, że jest w niebezpieczeństwie, wtedy powinniśmy reagować bardziej stanowczo, powiadamiając o sprawie policję.
- Niedawno wspólnie z rzecznikiem Praw Obywatelskich uruchomiliśmy stronę zglos.to, gdzie informujemy krok po kroku, jak i gdzie zgłaszać nieodpowiednie treści znalezione w sieci. W Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę prowadzimy również telefon 800 100 100, którego konsultanci udzielają wsparcia rodzicom i innym dorosłym w sytuacjach, kiedy dziecko jest ofiarą krzywdzenia – podsumowuje Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl