[/image]
Niania celebrytów
Zatrudniając opiekunkę do dziecka, rodzice często mają nietypowe wymagania. Nic dziwnego, powierzają przecież swoje pociechy obcej osobie. Jednak w przypadku celebrytów sprawa dodatkowo się komplikuje, a niania musi przestrzegać dodatkowych reguł.
W wywiadzie dla The Post Philippa Christian, niania z Hollywood opowiedziała o najdziwniejszych wymaganiach, z jakimi się spotkała w swojej pracy. Autorka powieści "Nanny Confidential" przyznała, że niania celebrytów staje się niejako ich spowiednikiem. Nie może bowiem nikomu mówić, co się dzieje w domu jej pracodawców.
- Praca dla celebrytów może być czasami bardzo trudna. Niektórzy są niezwykle wymagający, niesamowicie niemili, a i tak mają świadomość, że ujdzie im to na sucho, tylko dlatego, że są znani. To wymaga cierpliwości – mówi.
Nietypowe zasady w pracy
Poza zapisem, który obliguje nianie celebrytów do zachowania poufności, istnieje także szereg zasad zapisanych w umowie. W przypadku Philippy było to m.in. noszenie jedynie czarnych ubrań (w tym bielizny), biżuterię odstraszającą złe demony, przestrzeganie diet, by nie kusić odchudzających się pracodawców, a także… mylenie paparazzich.
- To normalne, że w miejscach publicznych muszę chodzić co najmniej trzy metry za rodziną, by pokazać, że nie mają nikogo do pomocy w opiece nad dziećmi - tłumaczy.
Co ciekawe praca niani wpływa także na życie uczuciowe. Philippa wyznaje, że nie mogła się umawiać, ponieważ pracodawcy bardzo przywiązują się do opiekunek i nie chcą ich często zmieniać. Posiadanie partnera byłoby więc zagrożeniem dla kariery niani.
- Miałam nawet godzinę policyjną - mówi. - To naprawdę trudna praca, która opiera się głównie na zaufaniu i bez względu na wszystko nie można go złamać - podsumowuje.
Maria Krasicka, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl