Taką uwagę napisała nauczycielka. Pokazał w sieci zdjęcie wypracowania

"Niektóre rzeczy, które napisał ośmiolatek, bym poparł (…) Ale za cholerę bym nie poparł tego, co nauczyciel czy nauczycielka napisała pod spodem tym swoim 'pokojowym' zielonym długopisikiem!" - napisał na Facebooku Piotr Nowak-Przygodzki, doktor nauk matematycznych, prezentując wypracowanie ucznia.

Nauczycielka oceniła pracę ucznia. "Ja bym jej odpisała 'Nie narzekaj'"Nauczycielka oceniła pracę ucznia. "Ja bym jej odpisała 'Nie narzekaj'"
Źródło zdjęć: © East News / Facebook

"Nie problem w kolorze, ale w treści komunikatu"

Metoda zielonego długopisu (zwana też metodą zielonego ołówka) polega nie tylko na zmianie kolorystyki używanego przez nauczyciela narzędzia, którym ocenia prace dzieci, ale też - i przede wszystkim - na innym jego podejściu do uczniów. W ramach tej metody nauczyciel nie zaznacza błędów, lecz skupia się na tych miejscach, w których uczeń wykazał się wiedzą.

Cel jest prosty: oceniony w ten sposób uczeń ma poczucie, co zrobił dobrze, jest motywowany do dalszej pracy, zwiększa się jego poczucie własnej wartości, a nauka staje się dla niego bardziej przyjemnością niż przykrym obowiązkiem.

Nauczyciele, którzy korzystają z tej metody, robią to zazwyczaj świadomie i wiedzą, jakie korzyści niesie ona dla uczniów. Dlatego spore zdziwienie wzbudził post zamieszczony niedawno na facebookowej grupie "Szkoła Minimalna". Piotr Nowak-Przygodzki, doktor nauk matematycznych, opublikował na niej fragment wypracowania ośmioletniego chłopca, który miał za zadanie wypisać, co jest według niego ważne w życiu.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


"Znajdź swój cel w życiu. Unikaj pośpiechu, hałasu i stresu. Wzmacniaj więzi rodzinne. Nie narzekaj. Pomagaj innym" - napisał uczeń.

Nauczycielka, która oceniła jego pracę, użyła wprawdzie zielonego długopisu, wydaje się jednak, że korzystała z tej metody dość nieumiejętnie. W swojej ocenie, zamiast wzmocnić to, co chłopiec zrobił dobrze, skupiła się jedynie na wytknięciu mu błędów. Pod wypracowaniem dopisała dodatkowo "Pisz starannie".

"Właśnie o to chodzi, że czerwony długopis jest fajny. Zawsze uwielbiałam czerwony kolor. Nie problem w kolorze, ale w treści komunikatu" - napisała jedna z internautek, podkreślając, że w metodzie zielonego długopisu nie chodzi tyle o kolorystykę, co o sposób przekazywania uczniom informacji zwrotnej.

Wypracowanie ucznia
Wypracowanie ucznia © Facebook

Wypracowanie ośmiolatka podzieliło komentujących. Część osób jest zdania, że nauczycielka ma rację, pokazując dziecku, co według niej zrobiło źle. Większość jednak wyraziła swoje niezadowolenie pisząc, że przesadza, a swoim zachowaniem zniechęca ucznia do nauki.

Oto wybrane komentarze:

"Rację ma pani nauczycielka".

"Przecież napisał starannie, to 8-latek".

"Widać wyraźnie, że nauczyciel tym komentarzem chce zgasić dziecka chęć do filozofowania sobie. Chce mu wyraźnie pokazać jego mankamenty, zamiast podkreślić jego mądrość i kreatywność".

"Ja bym odpisała nauczycielce 'Nie narzekaj' i oddała ponownie".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie