Myślała, że źle zrozumiała. Matka chciała wytatuować dwulatka
Myślała, że źle zrozumiała. Matka chciała wytatuować dwulatka
Tatuatorka, która prowadzi na TikToku konto pod nazwą @sztos.tattoo, podzieliła się historią, która przydarzyła jej się w pracy. Jak zdradziła, pewnego dnia odezwała się do niej matka, która poprosiła ją o "wytatuowanie dziecka".
Do tiktokerki, która jest tatuatorką w Piotrkowie Trybunalskim, zgłosiła się kobieta, która chciała "wytatuować dziecko". Autorka nagrania początkowo myślała, że potencjalna klientka chce zrobić sobie tatuaż związany ze swoją pociechą.
- Co byś chciała związanego z tym dzieckiem? Imię, datę, portret? - zapytała.
- Nie, nie. Chciałam, żebyś mi wytatuowała syna. Ja bym przyszła z synkiem i zrobiłabyś mu tatuaż. Tylko nie wiem, jak zareaguje na ból, bo ma dopiero dwa latka - miała odpowiedzieć matka.
Tatuatorka wyjaśniła, że nie tatuuje dzieci. Jednak matka nie odpuszczała.
- Nie rozumiesz, chodzi o to, żeby mu wytatuować grupę krwi na wypadek, gdyby kiedyś coś mu się stało, to lekarze zawsze będą wiedzieli - kobieta przytoczyła wyjaśnienie niedoszłej klientki.
- Jak ci to kurde powiedzieć. Oszalałaś - miała odpowiedzieć tatuatorka.
"Tatuowanie dziecka to chory pomysł"
Tiktokerka wspomina, że matka dziecka miała posunąć się nawet do próby szantażu.
- Albo ty się tego podejmiesz, albo pójdę do kogoś innego - zakończyła matka dwulatka.
- Czasem sobie myślę, że powinny być testy psychologiczne, żeby móc mieć dzieci - podsumowała tiktokerka.
WIDEO
Matka ocaliła życie dziecka dzięki informacjom z sieci
Pod filmikiem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci nie mogli uwierzyć, że matka chciała wytatuować dwuletnie dziecko. Natomiast cześć komentujących przyznała, że zrozumiała - podobnie jak początkowo tatuatorka - że kobieta chce wytatuować dziecko na swoim ciele. Oto niektóre z komentarzy:
"Myślałam, że chodzi o to, że ona chce sobie wytatuować portret dziecka",
"Ogólnie, to lekarze muszą potwierdzić grupę, żadne tatuaże itp. nic nie dają",