[/image]
"Cukierek albo psikus"
Z roku na rok święta zapożyczone z Zachodu są coraz chętniej i powszechniej obchodzone także u nas. Jednym z najlepszych przykładów takiego "zapożyczenia" jest Halloween, inaczej nazywane Wigilią Wszystkich Świętych.
W Polsce pojawiło się w latach 90. i z roku na rok zdobywa coraz szerszą rzeszę zwolenników.
Dzieci czasami już kilka tygodni wcześniej kompletują swoje straszne przebrania, by 31 października wyjść na ulice i zapytać - "cukierek albo psikus".
Czemu ma służyć to pytanie?
Najprościej mówiąc - zdobyciu słodyczy. Zabawa polega na tym, że dzieci chodzą po domach z koszyczkiem lub torbą i proszą napotkane osoby o słodycze. Jeśli domownicy nie mają nic słodkiego, dzieci mogą zrobić im zabawny żarcik.
Bulwersujący komentarz
To właśnie w ten sposób pewien maluch chciał celebrować Halloween. Niestety oceniający komentarz zapewne odebrał mu całą radość świętowania. Bulwersującą sytuację postanowiła opisać mama dziecka w mediach społecznościowych.
"Nie pozdrawiam Pana, który wczoraj na Halloween, dał mojemu dziecku mielonkę, ze słowami "cukierków już ci wystarczy świniaczku" - czytamy na Facebooku.
Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że taki komentarz może bardzo mocno zranić - szczególnie najmłodszych, którzy żyjąc w erze wyidealizowanych zdjęć i poprawionych w programach graficznych twarzy i sylwetek mają mnóstwo kompleksów.
Badania pokazują, że swoje ciało krytycznie oceniają już uczniowie szkół podstawowych. Kilkuletnie dziewczynki wyznają, że chciałyby być szczuplejsze, a chłopcy - wyżsi i umięśnieni.
Zmagające się z kompleksami i niską samooceną dzieci bardzo łatwo zranić, dlatego zastanówmy się, zanim skomentujemy czyjś wygląd, a najlepiej kierujmy się zasadą - komentujmy tylko wtedy gdy koś zapyta nas o opinię.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl