List od działkowców oburzył rodziców. "Ciągle słychać krzyki, piski i płacz"

Pojechali z dziećmi na działkę. Na furtce zobaczyli list od sąsiadów: "ciągle słychać krzyki, piski i płacz"Pojechali z dziećmi na działkę. Na furtce zobaczyli list od sąsiadów: "ciągle słychać krzyki, piski i płacz"
Źródło zdjęć: © EastNews
Maria Krasicka

Kiedy za oknem robi się coraz cieplej, więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu. Jednak wybierając się na działkę z dzieckiem, należy pamiętać również o innych, którym beztroski śmiech i krzyki maluchów mogą przeszkadzać. Przekonali się o tym działkowicze, czytając list od oburzonych sąsiadów.

Działkowicze oburzeni zachowaniem dzieci

Wycieczka za miasto, nad wodę lub do parku – taka aktywność z dzieckiem wpływa pozytywnie nie tylko na jego zdrowie, ale także relacje rodzinne.


DLA CIEBIE
Są firmy, w których juniorzy nigdy nie awansują - Aleksandra Niewiadomska II Pierwsza Praca # 8 

Wygrane są te rodziny, które mają dostęp do prywatnej przestrzeni na świeżym powietrzu, czy to przydomowego ogrodu, czy rekreacyjnej działki. Niestety, w takiej sytuacji trzeba pamiętać, że nie wszyscy sąsiedzi są zadowoleni, słysząc beztroski śmiech dzieci.

List do działkowców
List do działkowców © mat. własne

Przekonali się o tym, ci działkowicze, którzy zastali na furtce do terenu warszawskich Rodzinnych Ogródków Działkowych taki oto list:

"Działkowcy! W imieniu osób starszych, które spędzają na działkach dużo czasu, proszę, żeby wasze dzieci były ciszej. Chcemy odpocząć od miasta, a ciągle słychać krzyki, piski i płacz! Prosimy o ciszę" – czytamy.

List do działkowców
List do działkowców © mat. własne

Sąsiedzi na skraju wytrzymałości

Dzieci, które rozwijają się prawidłowo, zazwyczaj są energiczne, głośne, biegają, skaczą, bawią się i piszczą. Jednak to od rodziców zależy, czy będą w stanie opanować towarzystwo na tyle, by nie przeszkadzać sąsiadom, którzy chcą wypocząć, nie słysząc jedynie odgłosów dziecięcych zabaw.

Zgodnie z artykułem 51 Kodeksu wykroczeń, który mówi: § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Wprawdzie wizyta policji to ostateczność, ale warto wziąć pod uwagę, że sąsiedzi mogą być u skraju wytrzymałości, gdy rodzice nie są w stanie zapanować nad swoimi dziećmi. Nie ma co się oszukiwać, nawet najwspanialsze maluchy potrafią nieźle dać w kość.

Dlatego też wybierając się na działkę z dziećmi, warto przygotować aktywności, które pozwolą im się również wyciszyć. Może to być wspólne rysowanie, kalambury, czy tworzenie zielnika z roślin, które są na działce. Sąsiedzi zapewne będą wdzięczni.

Maria Krasicka, Wirtualna Polska

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie