Jest matką trójki dzieci. Uczy mężczyzn flirtować, by nie musieli płacić za seks

Mieszkająca w Nowej Zelandii Antonia Murphy jest matką trojga dzieci i prowadzi swój własny biznes. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie chodziło o branżę... erotyczną.

Co skłoniło Antonię do założenia biznesu i jakie wprowadza innowacje? Dowiedz się koniecznie.

Zobacz też: Warto pić wodę z kaktusa

1 z 4Opłacalny biznes

Branża erotyczna to opłacalny biznes?
Branża erotyczna to opłacalny biznes? © (123rf) Branża erotyczna to opłacalny biznes?

Antonia Murphy twierdzi, iż gdyby wcześniej była świadoma jakie zyski potrafi przynosić taki biznes, nigdy nie parałaby się innym zajęciem.

Wspominając, że kiedyś musiała pracować za 8-10 dolarów na godzinę. Teraz postanowiła wprowadzić również innowację: mężczyźni płacą za naukę... flirtu.

2 z 4O co chodzi?

Flirtu też trzeba się uczyć!
Flirtu też trzeba się uczyć! © (123rf) Flirtu też trzeba się uczyć!

Pomysł zrodził się, kiedy do Antoni dotarły słuchy o problemach, jakie mężczyźni mają w związku z podrywaniem kobiet.

Postanowiła więc utworzyć kurs ''Kiwi Kissing Coach'', na którym mężczyźni posiądą wiedzę o sposobach nawiązania relacji z kobietą, przełamując nieśmiałość.

Kurs zorganizowany przez Antonię kosztuje 350 dolarów i obejmuje 3 etapy. Celem jest takie przygotowanie kursanta, by był w stanie poderwać kobietę i nie musiał płacić za seks.

3 z 4Etapy odbywania kursu

Kurs u Antoni kosztuje 350 dolarów
Kurs u Antoni kosztuje 350 dolarów © (123rf) Kurs u Antoni kosztuje 350 dolarów

Etap pierwszy pomaga nawiązać kontakt z kobietą, porozmawiać z nią i zdobyć numer telefonu. Najpierw kursant spotyka się ze swoim kobiecym coachem w miejscu publicznym. To właśnie na niej trenuje sztukę efektywnego pierwszego wrażenia.

Etap drugi to wiadomości SMS lub na komunikatorze, którymi klient wymienia się z trenerką. Mężczyzna uczy się używania emoji, próbując rozbawić kobietę i nienachalnie z nią flirtując. Coach odpisuje na wiadomości, wyrażając konstruktywną opinię.

Etap trzeci to skok na głęboką wodę. Kursant znajduje się z trenerką sam na sam, w pokoju, flirtując, ale nie doprowadzając do inicjacji seksualnej. Tu idea ''Kiwi Kiss Coach'' z nauki flirtu ewoluuje do dosłownego odbioru nawy kursu. Klient bowiem uczy się również... całowania. Antonia tłumaczy to naturalna koleją rzeczy i ''zajęciami praktycznymi''.

4 z 4''Nie mam tajemnic przed dziećmi''

Antonia nie ma tajemnic przed dziećmi
Antonia nie ma tajemnic przed dziećmi © (123rf) Antonia nie ma tajemnic przed dziećmi

Kobieta na łamach ''Femail'' powiedziała, że rozmawia z dziećmi o swojej pracy. Nie utrzymuje w tajemnicy tego faktu.

Jak twierdzi: ''Moja polityka, jako rodzica polega na odpowiadaniu na zadawane pytania. Mamy dwie nastoletnie córki w rodzinie, więc odpowiadam na ich pytania szczerze i otwarcie''.

Wybrane dla Ciebie