Jego mama dostała ataku padaczki. Tak zachował się czterolatek

Tego małego chłopczyka z Australii internauci z całego świata okrzyknęli superbohaterem. Kiedy jego mama dostała ataku padaczki, od razu zadzwonił po karetkę. Gdyby nie błyskawiczna reakcja czterolatka, mogłoby dojść do tragedii.

4-latek zadzwonił na numer alarmowy. Uratował życie swojej mamie4-latek zadzwonił na numer alarmowy. Uratował życie swojej mamie
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images
Kamil S. Sikora

Czterolatek uratował mamę

Kiedy dochodzi do niebezpiecznej sytuacji, która zagraża czyjemuś życiu lub zdrowiu, czasem nawet dorosłe osoby nie mają pojęcia jak się zachować i wpadają w panikę. Trudno więc oczekiwać od małych dzieci szybkiej i rozsądnej reakcji.

Jak się jednak okazuje, niektóre z nich, pomimo bardzo młodego wieku potrafią być rezolutne i zachować zimną krew w obliczu poważnego zagrożenia. Taki właśnie jest czteroletni Monty z Cocker z Launceston w Australii.

27 sierpnia chłopiec przebywał w domu razem ze swoją matką, u której nieoczekiwanie wystąpił atak padaczki. Czterolatek znalazł jej komórkę, odblokował ją i od razu zadzwonił po pogotowie. Podczas rozmowy powiedział dokładnie, co się stało i podał swoje miejsce zamieszkania.

Chłopiec zadzwonił po pogotowie, gdy jego mama miała atak epilepsji
Chłopiec zadzwonił po pogotowie, gdy jego mama miała atak epilepsji © Facebook

"Kiedy dotarliśmy pod wskazany adres, był przy oknie, machał do nas" - zrelacjonował ratownik Mark Small, cytowany przez BBC.

"Pytanie mamy" - wywiad z uroginekolożką Joanną Mróz

Mężczyzna dodał, że pracuje jako ratownik ponad dekadę, ale jeszcze nie spotkał się z tym, żeby czteroletnie dziecko zadzwoniło po karetkę. Jak się potem okazało mama Monty'ego jest pielęgniarką i jeszcze tego samego dnia kilka godzin przed atakiem uczyła go, jak w razie nagłej potrzeby odblokować telefon i wykonać połączenie alarmowe.

"To działo się tak nagle, pojawił się ambulans. Jestem z niego taka dumna" - skomentowała reakcję swojego syna.

Chłopiec został superbohaterem

Babcia czterolatka, koledzy z przedszkola i wiele innych osób uznało go za superbohatera. Chłopiec jednak stwierdził, że po prostu zachował się tak, jak powinien.

We wtorek 6 września ratownicy medyczni znowu przyjechali pod dom czterolatka. Tym razem po to, żeby mu podziękować i wręczyć certyfikat.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie