Emocjonalne zdjęcia mają upamiętnić zmarłego nagle chłopca

Czy pełne emocji zdjęcia pomagają uporać się ze śmiercią dziecka? Tak było w przypadku Amandy i Wayne Hartwig z Wisconsin. Z propozycją takiej terapii przyszła do nich fotograf Renee Hattaway.

Bo Hartwi zmarł nagle 4 września. Miał zaledwie 11 miesięcy. Nic dziwnego, że rodzice i siostra chłopca pogrążyli się w smutku. Z pomocą przyszli przyjaciele rodziny. Zorganizowali dla małżeństwa ogromny kosz podarunków. Prezent zrobiła też pogrążonej w żałobie rodzinie fotografka Renee Hattaway, która umówiła się z parą na sesję zdjęciową jeszcze przed tragiczną wiadomością o śmierci Bo.

Ewa Rycerz

1 z 2Pomysł na sesje zdjęciową

Obraz
© źródło: Facebook

Renee wspomina, że tego dnia, kiedy miała odbyć się sesja, obawiała się o pogodę. – Światło słoneczne nie było takie, jak sobie to zaplanowałam – mówi fotograf. – Ale chmury rozpierzchły się, jak tylko zaczęłam robić zdjęcia. Sesja w cieniu tragicznych wydarzeń była nie lada wyzwaniem. – Miałam dziwne uczucie, jakby Bo był razem z nami i prowadził mnie do ujęć, jakie chciałam zrobić. Nie mam wątpliwości, że był wtedy z nami duchem – wspomina kobieta.

2 z 2Efekty terapi

Obraz
© źródło: Facebook

Kilka dni po zrobieniu sesji Renee pokazała efekt swojej pracy mamie zmarłego chłopca. Jak twierdzi fotograf, kobieta była bardzo wzruszona. Powiedziała, że ta sesja była dla niej i jej rodziny bardzo ważna, ponieważ pomoże im uporać się z bólem po stracie synka, który zawsze będzie przecież przy nich.

– Celem moich zdjęć było udowodnienie rodzicom chłopca, że ich ukochany synek, który tak niedawno odszedł, nadal z nimi jest. Dni będą trudne, będą się ciągnąć, ale chłopiec, którego stracili, będzie tutaj zawsze – mówi Renee Hattaway.

Wybrane dla Ciebie