Edukacja zdrowotna już od 1 września. Eksperci: powinna być obowiązkowa

Od 1 września w szkołach pojawi się nowy przedmiot - edukacja zdrowotna. Póki co, decyzja o udziale w zajęciach należy jeszcze do rodziców i uczniów. Eksperci są jednak zdania, że przedmiot powinien być bezwzględnie obowiązkowy.

Edukacja zdrowotna już od 1 września.Edukacja zdrowotna już od 1 września.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock/Getty
Aleksandra Zaborowska

Czy edukacja zdrowotna w szkołach jest potrzebna?

Edukacja zdrowotna zastąpi dotychczasowe zajęcia z wychowania do życia w rodzinie. Jej celem ma być kompleksowe podejście do zdrowia człowieka - od fizycznego i psychicznego, przez seksualne i społeczne, aż po środowiskowe. Przedmiot obejmie wiedzę z zakresu nauk przyrodniczych, medycznych, społecznych czy humanistycznych.

Nowy przedmiot wprowadzony zostanie na różnych etapach edukacji:

  • w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII - jedna godzina tygodniowo,

  • w szkołach ponadpodstawowych - dwie godziny tygodniowo rozłożone na wybrane klasy.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Zajęcia mają odbywać się w oddziałach lub grupach do 24 uczniów, a w przypadku tematów związanych z dojrzewaniem, zdrowiem psychicznym czy seksualnym - w mniejszych grupach.

Dlaczego przedmiot będzie nieobowiązkowy?

Choć początkowo edukacja zdrowotna miała być obowiązkowa, ostatecznie resort edukacji zmienił decyzję. Minister Barbara Nowacka w rozmowie z RMF FM tłumaczyła, że "widząc napięcia, muszę ochronić szkołę przed awanturą polityczną".

Eksperci z dziedziny zdrowia są jednak zdania, że przedmiot powinien być bezwzględnie obowiązkowy, a poziom świadomości Polaków na temat chorób, żywienia, zdrowego stylu życia, zdrowia psychicznego i seksualnego jest niski.

- Pamiętajmy, że świadomość zdrowotną i zdrowe nawyki kształtujemy od dziecka, to powinna być bez wątpienia rola szkoły. Dlatego edukację zdrowotną należało wprowadzić już dawno i wyłącznie jako przedmiot obowiązkowy. Zwłaszcza że świadomość Polaków dotycząca profilaktyki wielu chorób cywilizacyjnych, związanych z niezdrowym stylem życia, czy zakaźnych, w tym wenerycznych, jest często zerowa. Jako lekarze widzimy to na co dzień w swojej praktyce - zaznaczał w rozmowie z WP abcZdrowie Leszek Buk, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Lublinie.

Obawy o chaos organizacyjny

Związek Nauczycielstwa Polskiego ostrzega, że nowe przepisy mogą wywołać zamieszanie w szkołach. Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka ZNP, zwróciła uwagę, że dyrektorzy mają trudności z ułożeniem planów lekcji - tak, aby nieobowiązkowe zajęcia znajdowały się na początku lub końcu dnia lekcyjnego.

Problem polega na tym, że w przeciwieństwie do religii czy etyki nie ma jednoznacznych przepisów regulujących godziny edukacji zdrowotnej. To sprawia, że szkoły mogą zmagać się z trudnościami logistycznymi aż do końca września, gdy ostatecznie będzie wiadomo, ilu uczniów zrezygnowało z udziału.

Do 25 września rodzice i uczniowie muszą podjąć decyzję, czy chcą uczestniczyć w zajęciach. Dla dyrektorów i nauczycieli będzie to kluczowa data, od której zależy, czy uda się uniknąć chaosu w planach lekcji.

Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. PAP
  2. ZNP
Wybrane dla Ciebie