W tym artykule:
Dziecko na parapecie
W poniedziałek 1 listopada na jednej z ulic osiedla Zabobrze w Jeleniej Górze doszło do strasznego zdarzenia. Mieszkanka osiedla zauważyła, że na parapecie okna znajdującego się na trzecim piętrze bloku siedzi mała dziewczynka i macha nóżkami spuszczonymi poza krawędź parapetu.
Kobieta natychmiast zadzwoniła na policję. Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze od razu ruszyli pod wskazany adres. Kiedy dotarli na miejsce, dziewczynki już nie było na parapecie, a okno było przymknięte.
Policjanci postanowili odwiedzić lokatorów tego mieszkania. Drzwi otworzyła im 20-letnia matka dziewczynki. Wytłumaczyła, że okno uchylił jej partner, wychodząc do pracy. Kobieta w tym czasie spała i nie miała pojęcia, że dziecku grozi niebezpieczeństwo.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Sprawa trafiła do sądu
Szczęśliwie nie doszło do tragedii i dwuletniej dziewczynce nic się nie stało. Mimo to jej matce przedstawiono zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Za popełniony czyn kobieta odpowie przed sądem.
Przypomnijmy, za narażenie na niebezpieczeństwo osoby, nad którą ciąży obowiązek opieki, grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Policja wystąpiła z wnioskiem do sądu rodzinnego, by uważniej przyjrzeć się sytuacji rodzinnej dwulatki i ustalić, czy rodzice w odpowiedni sposób zajmują się dzieckiem. Jeżeli kontrola wykaże rażące nieprawidłowości, policja może skierować wniosek o ograniczenie władzy rodzicielskiej.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl