Alarm ponownie rozległ się w oknie życia. Chłopiec miał przy sobie wiadomość

W oknie życia prowadzonym przez Siostry Nazaretanki w Ostrzeszowie po raz drugi w tym roku rozległ się alarm. Tym razem w specjalnie przygotowanym miejscu pozostawiono czteromiesięcznego chłopca. Dziecko było zadbane, miało przy sobie butelkę z pokarmem, ubranka oraz krótką wiadomość pozostawioną przez osobę, która je przyniosła.

Przy dziecku była butelka i karteczkaPrzy dziecku była butelka i karteczka
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Alarm w oknie życia

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 8 czerwca, tuż przed godziną 22. Okno życia znajduje się w budynku Przedszkola Sióstr Nazaretanek przy ulicy Leśnej w Ostrzeszowie. Jak relacjonowała w rozmowie z lokalnym portalem Ostrzeszów Info siostra Gertruda, po uruchomieniu alarmu zakonnice natychmiast udały się na miejsce.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


- Zadzwoniła nasza komórka i jak każdego razu, my bardzo szybko reagujemy. Siostra, która pierwsza dobiegła, zobaczyła dziecko - relacjonowała. Siostry przekazały, że niemowlę sprawiało wrażenie spokojnego i pogodnego. Razem z dzieckiem pozostawiono butelkę z pokarmem oraz reklamówkę z ubrankami.

Zgodnie z obowiązującymi procedurami natychmiast powiadomiono pogotowie ratunkowe i policję. Ratownicy medyczni ocenili stan zdrowia dziecka, po czym chłopiec został przewieziony do szpitala na dalsze badania. Jak przekazała siostra Gertruda, przy niemowlęciu znajdowała się także niewielka notatka. Jej treść nie została ujawniona.

- Dziecko zostało obejrzane przez ratowników i zabrane. Miało przy sobie tym razem malutką karteczkę, nie mogę zdradzić, co na niej było. Ale to, co z nami zostaje, to że rzeczywiście matka oddała to dziecko w dobre ręce, wierząc, że otrzyma drugi dom, drugie życie - powiedziała zakonnica.

Drugie dziecko pozostawione w tym roku

Według przekazanych informacji stan zdrowia chłopca nie budzi zastrzeżeń. Dla sióstr opiekujących się oknem życia każdy taki alarm jest wyjątkowo emocjonalnym przeżyciem.

- Jest radość, ale jednocześnie też towarzyszy jakiś taki ból, że dziecko nie znalazło szczęścia w swojej rodzinie. Ale nigdy nie wiemy dlaczego. Dobrze, że zostało uratowane i to jest chyba wielki dar i łaska, że to dziecko może żyć - podkreśliła siostra Gertruda.

Okno życia w Ostrzeszowie działa od 2015 roku. Do tej pory pozostawiono tam troje dzieci. Poprzedni alarm uruchomiono zaledwie kilka miesięcy wcześniej, 3 lutego br. Wówczas również znaleziono kilkumiesięcznego chłopca.

Źródło: Ostrzeszów Info

Wybrane dla Ciebie