Strażnicy miejscy wykupili lemoniadę
Straż Miejska w Bogatyni opisała w mediach społecznościowych nietypową interwencję, która szybko zdobyła popularność wśród internautów. Wszystko zaczęło się od zgłoszenia mieszkańca, który poinformował funkcjonariuszy o chłopcu prowadzącym sprzedaż własnoręcznie przygotowanej lemoniady.
Patrol udał się na miejsce i potwierdził, że młody mieszkaniec rzeczywiście prowadzi niewielkie stoisko. Po zakończeniu czynności strażnicy postanowili natychmiast "zabezpieczyć" cały dostępny towar.
Jak się jednak okazało, nie chodziło o żadną sankcję wobec młodego sprzedawcy.
"Uspokajamy – zabezpieczenie polegało na wykupieniu całej partii lemoniady przez strażników we własnym zakresie. Towar został skonsumowany, a jego jakość oceniono bardzo wysoko" – przekazali strażnicy miejscy.
Funkcjonariusze z humorem podeszli do całej sytuacji. W swoim wpisie pogratulowali chłopcu przedsiębiorczości, a kolegom po fachu skuteczności w usuwaniu "zagrożenia" związanego z nadmiarem lemoniady na ulicach miasta.
"Przy okazji przypominamy, że nie ma przepisów, które wprost regulowałyby takie sąsiedzkie, dziecięce inicjatywy. Zachęcamy jednak rodziców i opiekunów do zachowania rozsądku oraz sprawowania nadzoru nad młodymi przedsiębiorcami, szczególnie w zakresie bezpieczeństwa i miejsca prowadzenia sprzedaży" – zaznaczyli.
"Brawo za inwencję i udaną interwencję"
Pod publikacją szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy. Internauci chwalili zarówno pomysłowość młodego sprzedawcy, jak i reakcję strażników.
"Brawo za inwencję i udaną interwencję" – napisał jeden z komentujących.
"Wszyscy wspominamy, jak w czasach naszego dzieciństwa łapało się różnych pomysłów, żeby coś zarobić, a tu proszę, znalazł się gamoń, któremu to przeszkadza" – stwierdził kolejny internauta.
Nie zabrakło również słów uznania dla funkcjonariuszy. Do sprawy odniosła się także mama chłopca, która podziękowała strażnikom za ich reakcję.
"Fabian jest bardzo zadowolony z dzisiejszej sprzedaży lemoniady, a przede wszystkim chce podziękować paniom ze Straży Miejskiej z Bogatyni" – napisała.
Źródło: Fakt