Latem 1995 roku Chrisitna wraz z rodziną spędzała wakacje nad oceanem w New Jersey. W pewnym momencie dziewczynka straciła kontrolę nad stopą – jej noga zaczęła drgać mimowolnie. Zaniepokojeni rodzice natychmiast przerwali wyjazd i zabrali córkę do Szpitala Dziecięcego w Filadelfii.
Po trzech dniach badań lekarze postawili diagnozę: zespół Rasmussena. To rzadkie, ostre i przewlekłe zapalenie mózgu, które stopniowo niszczy jedną z jego półkul, wywołując wyniszczające napady padaczki. Choroba występuje niemal wyłącznie u dzieci – szacuje się, że zapada na nią zaledwie kilka osób na dziesięć milionów, a na całym świecie odnotowano dotąd jedynie kilkaset przypadków.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Radykalny krok i walka o sprawność
W 1996 roku chirurdzy z Johns Hopkins Children’s Center podjęli drastyczną decyzję o wykonaniu hemisferektomii, czyli usunięciu zajętej przez chorobę półkuli mózgu. Christina przeżyła operację, ale cena była wysoka: lewa strona jej ciała została sparaliżowana, a pole widzenia drastycznie się zawęziło. Zdaniem lekarzy dziewczynka miała do końca życia zmagać się z poważną niepełnosprawnością i pozostać całkowicie zależną od innych.
Po operacji rozpoczęła się żmudna rehabilitacja. Z czasem Christina nie tylko nauczyła się na nowo chodzić i jeść, ale pokonała bariery, które są wyzwaniem nawet dla zdrowych osób. Zdobyła prawo jazdy, ukończyła studia licencjackie i magisterskie w zaledwie pięć lat i została logopedką. Dziś to ona pomaga innym radzić sobie z efektami chorób neurologicznych.
Historia dorosłej już Christiny jest fascynującym dowodem na ogromną neuroplastyczność ludzkiego mózgu – zdolność do reorganizacji i przejmowania funkcji utraconych obszarów przez pozostałe tkanki.
Ślub i dzieci
W 2014 roku Christina poślubiła Vince’a Paravecchię. Para zdecydowała się na dziecko, choć była to ryzykowna decyzja – nie było pewności, jak organizm kobiety zniesie ciążę. Dlatego zanim para zdecydowała się na powiększenie rodziny, skonsultowała się z neurologiem. Ten z kolei zasięgnął opinii neurochirurga oraz specjalisty rehabilitacji medycznej. Następnie udali się do ginekologa-położnika oraz perinatologa.
Wszyscy specjaliści doszli do tego samego wniosku: ciąża będzie dla Christiny bezpieczna.
Kolejnym wyzwaniem była logistyka: opieka nad niemowlęciem przy użyciu tylko jednej sprawnej ręki.
Christina zaczęła przygotowania jeszcze w trakcie ciąży, trenując przewijanie lalki jedną ręką. W 2017 roku na świat przyszła jej pierwsza córka, Madelyn Rose, a rok później jej siostra, Amelia Grace. Christina udowodniła, że mimo ograniczeń potrafi radzić sobie z opieką nad dziećmi równie dobrze, co sprawne fizycznie mamy. Choć zapięcie wiercącego się malucha w foteliku samochodowym wymagało od niej nie tylko siły, ale i anielskiej cierpliwości, wypracowała własne techniki z użyciem specjalnych zapięć i troczków.
Od samego początku Christina mogła liczyć na bezwarunkowe wsparcie męża i całej rodziny. Dziś ta trzydziestoparolatka jest żywym dowodem na to, że nawet najpoważniejsza choroba nie musi oznaczać rezygnacji z marzeń. Pokazuje światu, że mając połowę mózgu, można cieszyć się pełnią życia.
Źródła: Instagram, AP News