W tym artykule:
Atak wilka
W Niemczech w Eschede w Dolnej Saksonii działa tak zwane filmowe zoo "Filmtierpark". W ramach prywatnej widowni można się w nim spotkać z różnymi zwierzętami, m.in. surykatkami, szopami praczami czy pytonami kulkowymi.
Przy niektórych podopiecznych zoo istnieją limity związane z minimalnym wiekiem widowni, który wskazuje 16. rok życia. Tak jest w przypadku ostronosa i wilka. Spotkanie z tym ostatnim kosztuje 150 euro.
To właśnie podczas spotkania z wilkiem doszło do potencjalnie groźnego zdarzenia. W środę 2 sierpnia przebywający w zoo ośmiolatek ze Szlezwiku-Holsztynu został przez niego ugryziony w klatkę piersiową. Zgodnie z relacją świadków wilk miał wcześniej powąchać rękę chłopca. Sprawę opisuje niemiecki "Die Welt".
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Nie wiadomo, dlaczego zwierzę zaatakowało. Ośmiolatek został zabrany karetką do szpitala. Zwolniono go z placówki po leczeniu ambulatoryjnym.
Śledztwo w sprawie pogryzienia chłopca jest w toku. W tej historii zastanawia chociażby to, dlaczego tak małe dziecko zostało wpuszczone do zoo i miało bezpośredni kontakt z wilkiem.
Niebezpieczne sytuacje w zoo
Kontakt dziecka z dzikimi zwierzętami zawsze obarczony jest dużym ryzykiem. Nawet w zwykłym zoo, gdy maluch zbytnio zbliży się do wybiegu, może dojść do nieszczęśliwego wypadku.
Tak było chociażby w połowie maja 2023 roku w Denizli w zachodniej Turcji, gdzie mimo zakazu dziesięciolatek zbyt blisko podszedł do ogrodzenia wielbłądów. Zwierzę niespodziewanie złapało chłopca za głowę i uniosło metr nad ziemią.
Z opresji uwolnił go ojciec, który wyrwał synka z paszczy wielbłąda. Ratownicy medyczni zabrali dziesięciolatka do szpitala. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Doznał jedynie obtarć na szyi.
Ta przygoda na pewno na długo pozostanie w jego pamięci. Dla rodziców i osób postronnych może być zaś nauczką, by pilnować dzieci w zoo i nie pozwalać im podchodzić zbyt blisko zwierząt.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl