Barnevernet. Kiedy nadopiekuńczość doprowadza do tragedii. Wywiad z Dorotą Korzeniecką, która opowiada o swoich doświadczeniach z BV
Dorota Korzeniecka przeprowadziła się do Norwegii w 2008 roku. Jej 5-letni syn nie odnajdował się wówczas w szkole - miał problemy z językiem i koncentracją na lekcjach. Zastępczyni dyrektora nie mogła sobie poradzić z chłopcem i użyła siły - złapała go za twarz. Dziecko poinformowało rodziców, a ci Barnevernet. Okazało się, że na rodzinę już wcześniej złożono w szkole donos. Instytucja zamiast skoncentrować się na przemocy w szkole, zaczęła sprawować nadzór nad rodzicami.
Źródło zdjęć: © arch.prywatne