7-letnie dziecko przeżyło horror na koloniach. „Cwel to jest taki facet, którego się ru...a w dupę”

7-letni chłopiec podczas wakacyjnych kolonii nad morzem, padł ofiarą znęcania się nad nim przez rówieśników. Sprawa jest badana przez policję.

Zobacz film: "Tragedia harcerzy w Suszku. Co się dokładnie stało?"

Chłopiec przeżył prawdziwy koszmar podczas swojej pierwszej kolonii w życiu. Mateusz był przez 2 tygodnie nad morzem, razem z 50 innymi podopiecznymi. Wyjazd był zorganizowany przez katowickie kuratorium oraz firmę, którą wyłoniono w przetargu.

Zobacz również:

Matka chłopca w wywiadzie dla TVN powiedziała: "Kierowniczka kolonii to osoba z wieloletnim stażem i doświadczeniem. Zapewniła, że otoczy Mateusza specjalną opieką". Kobieta dowiedziała się o tym, że jej dziecko było prześladowane przez przypadek.

Najczęstsze błędy wychowawcze rodziców
Najczęstsze błędy wychowawcze rodziców [5 zdjęć]

Nie istnieje chyba bardziej odpowiedzialne zadanie niż wychowanie dziecka. Właściwie wszystkie decyzje...

zobacz galerię

Po rozebraniu syna przed kąpielą, matka zobaczyła na jego ciele blizny i siniaki. Chłopiec miał również na plecach narysowanego penisa. Prawdopodobnie był także molestowany.

Kiedy matka zapytała chłopca, co się stało, syn powiedział jej: "Mamo, bo oni mnie tam bili. Łapali mnie za ręce, za nogi i rzucali o podłogę. Mówili, że jestem ich zabawką". Chłopiec powiedział też, że go przezywano i mówiono mu, że "cwel to jest taki facet, którego się ru...a w dupę”. Podczas telefonicznych rozmów z synem, kiedy przebywał jeszcze na koloniach, nie skarżył się na nic.

7-latek twierdził, że informował wychowawców o zachowaniu rówieśników, ale ci jedynie słownie prosili o spokój. Nie powodowało to zaprzestania znęcania się nad chłopcem. Matka zażądała wyjaśnień od organizatorów kolonii. Jak stwierdzili opiekunowie, 7-latek miał być "niezaradny, zgubił buty na plaży, a poza tym przecież na koloniach dzieci zawsze sobie dokuczają".

Firma obsługująca kolonie uważa, że to, co mówi matka chłopca, nie jest prawdą. Nikt nie informował kierownictwa, że istnieje jakiś problem. Kuratorium, które organizowało wyjazd, rozmawiało z matką chłopca o tej sytuacji. Natychmiast powiadomili prokuraturę w Koszalinie oraz zażądano też wyjaśnień od firmy.

Całe zdarzenie jest już badane przez policję. Dochodzenie jest prowadzone pod kątem znęcania się nad Mateuszem przez rówieśników w wieku od 8 do 12 lat. Drugą kwestią, która jest badana, to nieprawidłowości przy organizowaniu kolonii oraz sprawowaniu opieki nad wychowankami.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.