WAŻNE
TERAZ

"Biedy nie ma". Premier podał limit zarobków lekarzy

Loty 11 września są dużo tańsze niż normalnie. Każdy pamięta, co wtedy robił. Nadal jest w nas strach

To był zwyczajny wrześniowy wtorek 16 lat temu. Każdy z nas miał obowiązki, które niczego nieświadomy wypełniał. Dzieci szły do szkoły, rodzice do pracy. Nikt nie przeczuwał, że ten dzień przejdzie do historii. Tego dnia zdawało się, że terroryzm zwyciężył nad resztą świata. W zamachach w Stanach Zjednoczonych zginęło prawie 3 tys. osób.

Redakcja WP parenting wspomina, jak ten dzień wyglądał w życiu każdego z nas. Przedstawiamy też historię Leokadii Głogowskiej, która pracowała na 82. piętrze jednej z wież zaatakowanych przez terrorystów. Cudem uszła z życiem. Jak to wydarzenie zmieniło życie w Stanach? Jak rocznica obchodzona jest dziś? O tym w wywiadzie z Polką, która mieszka tam od 3 lat.

Na kolejnej stronie znajdziesz WIDEO, z którego dowiesz się więcej na temat zamachów terrorystycznych w Europie

Aleksandra Miłosz

1 z 9"To atak na Amerykę"

Leokadia Brzozowska: "Usłyszałam potworny huk. Było to o godz. 8.46. Wieża przechyliła się na bok. Wyglądało, że runie w dół. Odbiła się jednak w drugą stronę, a w końcu wróciła do pozycji pionowej. Całe szczęście, że nie widziałam samolotu, bo spotęgowałoby to straszną panikę.

Chwyciłam torebkę i zaczęłam biec. Zatrzymałam się jednak, bo przez drzwi wdzierała się ściana gęstego dymu. W sekundach wypełnił cały hall na naszym piętrze - opisuje. Kiedy ktoś miał biuro na takiej wysokości, liczyła się każda sekunda. Samolot uderzył w gmach między 92. a 99. piętrem, wywołując gwałtowny pożar." Wydostanie się na zewnątrz zajęło jej ponad godzinę. Wyszła z podziemi przy Church Street naprzeciw kaplicy św. Pawła.

"Stały tam tłumy ludzi z aparatami. Prawie każdy robił zdjęcia. Popatrzyłam wtedy do góry i zobaczyłam, że dwie wieże płoną. Byłam porażona. W pewnej chwili spojrzałam do tyłu i dokładnie w tym momencie wieża nr 2 zaczęła się walić. Było to coś strasznego, ale byłam już w na tyle bezpiecznym miejscu, że do mnie żadne gruzy nie doleciały. Wszędzie unosiło się natomiast strasznie dużo pyłu. Dopiero wówczas od napotkanych ludzi dowiedziała się, co się stało. Powiedzieli, że jest to atak na Amerykę."

2 z 9Loty 11 września są dużo tańsze niż normalnie

World Trade Center
World Trade Center

Katarzyna Puszkiewicz, która od 3 lat mieszka w Ameryce, przyznaje, że 11 września jest dla Amerykanów dniem szczególnym: "Lokalne i krajowe media co roku w ten dzień upamietniają ofiary oraz dziekują wolontariuszom i slużbom ratowniczym za ogromną pracę, jaką włożyli po ataku.

Oprócz tego, nigdy nie zauważyłam szczególnych demonstracji w tym dniu. Może to wynika z odległości, jaka dzieli Seattle od Nowego Yorku, choć bardziej skłaniałabym się do stwierdzenia, że mieszkańcy USA starają się “ruszyc” dalej i nie rozpamietywać złych chwil. Faktem natomiast jest, że loty 11 września są dużo tańsze niż normalnie. Część ludzi bierze to za dobrą okazje do oszczędności, jednak jest spora grupa ludzi, która nie chce podróżowac tego dnia.

3 z 9"Dlaczego oni się przyznają? Nie chcą tego ukryć?"

Obraz
© (123rf.com) Obie wieże World Trade Center zostały zniszczone w wyniku ataku terrorystycznegoi 11 września 2011 roku

Kornelia Ramusiewicz, WP Parenting: "Miałam 11 lat, kiedy to się stało. Pamiętam, że rodzice zabrali mnie ze szkoły i mówili o tym, że był atak terrorystyczny na World Trade Center, w którym zginęło dużo ludzi, w tym najprawdopodobniej Polacy. Tata wtedy powiedział, że jak usłyszał tę informację w radiu, to w pierwszej chwili myślał, że opowiadają o jakimś nowym filmie katastroficznym...

Ja jako dziecko, początkowo nie rozumiałam skali tej tragedii, ale pamiętam, jak zdziwiła mnie informacja, że do zamachu przyznała się Al-Ka’ida. Zapytałam wtedy rodziców: "Dlaczego oni się przyznają? Nie chcą tego ukryć? Teraz każdy będzie wiedział, że to oni!" Naiwnie myślałam, że wszyscy zostaną ukarani... Mama powiedziała, że o to właśnie im chodzi, żeby pokazać do czego są zdolni i żeby budzili strach. Swoją drogą to ciekawe, że pamięta się takie rzeczy..."

Na kolejnej stronie znajdziesz WIDEO dotyczące zamachów terrorystycznych w Polsce

4 z 9Eksperci ds. terroryzmu zgodni: będziemy celem zamachu terrorystycznego

Magdalena Bury, WP Parenting: "Pamiętam, że wtedy moja koleżanka z klasy była na wakacjach w Nowym Jorku. Trochę się o nią bałam. Całą rodziną oglądaliśmy wiadomości, a ja co chwila podchodziłam do okna i patrzyłam... Czy moja szkoła czasem też nie wybuchnie! Miałam wtedy tylko 9 lat i nie wiedziałam za bardzo, co się stało. Czułam jednak, że to coś bardzo ważnego dla każdego z nas. Nawet uwielbiana przeze mnie zabawa lalkami Barbie nie cieszyła mnie tak, jak zwykle."

5 z 9"Sądziliśmy, że to pożar"

Obraz
© (123rf.com) W wyniku zamachów śmierć poniosło prawie 3 tys. osób

Dawid Smaga, WP Parenting: "Tamtego dnia byłem w szkole, w gimnazjum. Pamiętam, że tradycyjnie na przerwie grałem z kolegami w ping ponga na korytarzu, kiedy ktoś zaczął krzyczeć, że coś się dzieje. Cały korytarz pobiegł do świetlicy, gdzie był telewizor. Tam już siedział cały korytarz z pietra wyżej. Próbowałem się jakoś przecisnąć wśród koleżanek i kolegów, aby móc cokolwiek zobaczyć.

Pierwsze co zobaczyłem, to był jeden z wieżowców, który płonął. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z powagi sytuacji, sądziliśmy, że to pożar. Po krótkiej chwili wszyscy zobaczyliśmy, jak kamera uchwyca wbijanie się w drugi budynek samolotu pasażerskiego. Wtedy już wiedzieliśmy że to nie pożar i pomimo tego, że byliśmy jeszcze w sumie dziećmi, zdaliśmy sobie sprawę z tego, co się stało. Wtedy też cała świetlica zamilkła na dłuższy czas i wszyscy spóźnili się na kolejną lekcję."

6 z 9"Nie musiałam się martwić - na szczęście”

Obraz
© (123rf.com) Każdego roku w miejscu, w którym stały budynki World Trade Center, hołd ofiarom oddają tysiące turystów z całego świata

Alicja Barszcz WP parenting: "11 września to dzień urodzin mojej mamy i ta data tylko dlatego jest dla mnie ważna i tkwi w mojej pamięci. W 2001 roku miałam 15 lat, jednak jakoś niewiele mogę sobie z tego wydarzenia przypomnieć, poza tym, że cały dzień w telewizji pokazywane były relacje z tego strasznego wydarzenia, które komentował nieśmiertelny Mariusz Max Kolonko.

Czy jakoś to przeżywałam? Na pewno trochę tak, bo przecież to okropne, że zginęło tylu ludzi, jednak dopóki coś dzieje się daleko ode mnie, nie wywiera na mnie aż takiego wpływu. Nie miałam nikogo, kto mógłby znajdować się w USA w czasie zamachu, więc o nikogo nie musiałam się martwić - na szczęście."

7 z 9"To było wstrząsające"

Obraz
© (123rf.com) Tak wygląda teraz miejsce, w którym 16 lat temu stały wieże WTC

Magdalena Pietras, WP Parenting: Nie pamiętam zbyt wiele z tego czasu. Przypominam sobie, że wtedy oglądałam telewizję i nagle pojawiły się informacje o zamachu. Siedziałam przez dłuższy czas i po prostu oglądałam, słuchałam. Niedawno wróciłam do nagrań rozmów telefonicznych z tamtego czasu. Ludzie, którzy wiedzieli, że zginą nagrywali na sekretarki ostatnie słowa do swoich bliskich. To było wstrząsające.

Na następnej stronie znajdziesz WIDEO, z którego dowiesz się więcej na temat zamachu w Manchesterze

8 z 9MSZ: dwoje Polaków nie żyje, jeden jest ranny

Monika Suszek, WP Parenting: "Tamtego dnia zrozumiałam sens dwóch słów: "bezsilność" i "terroryzm". Niby w szkole omawialiśmy trwające konflikty np. w Czeczenii, na Bałkanach. Nasi dziadkowie opowiadali nam jak wyglądała II wojna światowa, co oni przeżywali. Nikt nie mówił, co to znaczy terroryzm, jak się objawia i jak się z nim walczy.

To był wtorek. I jak w każdy wtorek popołudnia spędzałam na basenie. Drugi tydzień chodzenia do szkoły. Powoli zaczynały się obowiązki: kartkówki, zadane wypracowania, nowe przedmioty. Wszystko zmieniło się po 11.09. Oglądaliśmy serwisy informacyjne na lekcjach, na historii nauczyciel coś próbował tłumaczyć, ale sam się gubił: kto był winny i od czego to się zaczęło.

Ja i moi znajomi ze szkoły myśleliśmy, że to wszystko się szybko wyjaśni, znajdą sprawców ataków i będziemy wiedzieć dlaczego to się wydarzyło. Na przerwach czasami mówiliśmy, że ktoś kogoś znał, kto pracował w jednym z budynków WTC, że nie ma z nim kontaktu. Nagle ta Ameryka, taka odległa i daleka wydała nam się bliska. Tak samo jak ich tragedia".

9 z 9"Wszyscy mówili wyłącznie o zamachuę

Obraz
© (123rf.com) W 10. rocznicę w miejscu zamachu stanął pomnik upamiętniający to dramatyczne wydarzenie

Małgorzata Pypeć, WP parenting: "11 września 2001 r. byłam w gimnazjum. Z racji tego, że nie były to jeszcze czasy ogólnodostępnych smartfonów, o sytuacji dowiedziałam się dopiero po powrocie ze szkoły do domu. Na wszystkich stacjach telewizyjnych na żywo transmitowane było to, co dzieje się w Nowym Jorku.

Było to jeszcze na chwilę przed zawaleniem się drugiego budynku, co również pokazywane było niemal na bieżąco. Była to pierwsza tego typu sytuacja, kiedy wszystkie stacje telewizyjne w tym samym czasie transmitowały to samo, a wszyscy mówili wyłącznie o zamachu. W ciągu kolejnych dni ten temat budził niesamowite zainteresowanie i nawet w szkole nauczyciele odnosili się do tego, co stało się w USA."

A Ty pamiętasz, co robiłeś 11 września 2001?

Wybrane dla Ciebie