W tym artykule:
Ocenianie "pod klucz"
Sprawdziany, kartkówki i prace domowe surowo oceniane pod tzw. klucz to temat rzeka na grupach szkolnych w mediach społecznościowych. Rodzice często zwracają uwagę, że nawet kiedy dziecko poprawnie rozwiąże zadanie, a źle sformułuje odpowiedź, dostaje gorszą ocenę. W niektórych przypadkach nie potrafią nawet wytłumaczyć swoim pociechom, dlaczego ich odpowiedzi zostały uznane za błędne.
Mimo że prace są oceniane przez nauczycieli, rodzice największą odpowiedzialnością za ten stan obarczają przestarzały i coraz bardziej toksyczny system nauczania. Dzieci nie uczą się samodzielnego myślenia, tylko gnają z materiałem, by wyrobić się z przeładowaną podstawą programową.
Dlatego też uczniowie, widząc czerwony długopis na swoim sprawdzianie, mają obawy. Jednak w przypadku tego nauczyciela niczego nie można być pewnym.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Niezwykła postawa nauczyciela
W jednej ze szkół podstawowych odbyła się kartkówka z języka angielskiego. Dzieci musiały przetłumaczyć nowo poznane słówka dotyczące zwierząt. Kiedy rodzic jednego z uczniów zobaczył pracę swojego dziecka, natychmiast zrobił zdjęcie i opublikował je w mediach społecznościowych.
Na pracy widać rozwiązane zadanie ze szczerą odpowiedzią pod ostatnim przykładem. Uczeń przyznał, że nie pamięta jak przetłumaczyć "krokodyl" na angielski. Popełnił także tzw. literówkę w jednym słówku.
Mimo że na pierwszy rzut oka widać jedynie czerwony długopis, postawa nauczyciela zasługuje na pochwałę. Nad piątkową oceną można dostrzec krótką notatkę dotyczącą szczerego wyznania ucznia: "Nie szkodzi!". Rodzice i nauczyciele zebrani na grupie byli zachwyceni.
"Tak powinna wyglądać właśnie nauka. Ma dodawać skrzydeł" – napisała jedna z użytkowniczek.
"To jest miłe i nieczęsto spotykane podejście" – zauważyła druga.
"I tak trzymać, a będzie dobrze. Dam sobie język obciąć, że sprawdzi tego krokodyla, jak tylko wróci do domu" – dodał kolejny.
Użytkownicy zgodnie doszli do wniosku, że taka postawa nie dość, że buduje pozytywną relację między uczniem a nauczycielem, to jeszcze jest mobilizująca do pracy, a następne kartkówki nie będą się kojarzyły ze stresem. "Tacy nauczyciele powinni uczyć dzieci" – podsumowują internauci.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl