Zaatakował ukraińską rodzinę na ulicy. Sąd ukarał Polaka

Do niepokojącego incydentu doszło w sierpniu 2024 roku w Szczecinie przy ulicy Pocztowej. Tomasz A. zaatakował obywatela Ukrainy, gdy usłyszał, że ten rozmawia z córką w języku ukraińskim. W szarpaninie ucierpiała także żona zaczepionego mężczyzny.

Zaatakował rodzinę na ulicy. Ojcu powiedział jedno zdanieZaatakował rodzinę na ulicy. Ojcu powiedział jedno zdanie
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Pobił rodziców dziewczynki

Według relacji poszkodowanych agresor zwrócił się do ojca słowami: "Naucz dziecko mówić po polsku". Pomimo zapewnień, że dziewczynka biegle posługuje się językiem polskim, napastnik uderzył mężczyznę pięścią w twarz. W efekcie wywiązała się szarpanina, podczas której ucierpiała także żona poszkodowanego, próbując powstrzymać agresora.

Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu, co stało się kluczowym dowodem w sprawie. Sąd, opierając się na nagraniach i zeznaniach ofiar, nie miał wątpliwości co do winy Tomasza A.

Oskarżony został skazany za pobicie na tle narodowościowym. Wyrok ogłoszony przez sędzię Grażynę Tucholską przewiduje karę roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności oraz zadośćuczynienie 10 tysięcy złotych dla każdego poszkodowanego.


WIDEO
"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV


Poszkodowani wyrazili zadowolenie z decyzji sądu, mówiąc, iż uznają ją za sprawiedliwą. Zwrócili uwagę na fakt, że oskarżony odmówił składania wyjaśnień po zatrzymaniu przez policję, co ich zdaniem działało na jego niekorzyść.

Zaatakował z powodu samochodu

Do podobnego incydentu doszło w grudniu 2024 roku w Gdańsku, gdzie agresywny mężczyzna wulgarnymi słowami znieważył obywateli Ukrainy. Dwóch mężczyzn oraz kobieta w wieku 17-23 lat byli przestraszeni, ponieważ agresor krzyczał, pluł i uderzył w twarz jednego z klientów. Powód? Mężczyźnie nie spodobał się zaparkowany zbyt blisko sklepu samochód.

Napastnik, który dopuścił się także zniszczenia auta, ponieważ uderzał w nie pięściami i zniszczył lusterko, został szybko namierzony i zatrzymany. Usłyszał zarzuty znieważenia na tle narodowościowym. Grozi mu kara nawet pięciu lat więzienia.

Źródła:

  • "Wprost",

  • Gdansk.policja.gov.pl.

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie