Piloty i zabawki pod lupą. Jak ograniczyć ryzyko połknięcia baterii przez dziecko?
Pilot ląduje między poduszkami, grająca książeczka zostaje na podłodze, a kluczyk samochodowy na chwilę trafia do rąk dziecka. To zwyczajne sceny w domu z maluchem i właśnie dlatego łatwo zapomnieć, że w części tych przedmiotów ukryte są niewielkie baterie pastylkowe. Dziecko nie musi interesować się samą baterią – wystarczy, że ciekawi je przycisk, światełko albo rzecz, którą często widzi w rękach rodzica. Warto więc od czasu do czasu sprawdzić, które urządzenia znajdują się w jego zasięgu, jak zabezpieczone są ich otwory na baterię i czy podczas wymiany ogniwo nie zostaje przypadkiem pozostawione w miejscu dostępnym dla dziecka.
A. Sponsorowany