Zacznij od przedmiotów, które dziecko dobrze zna
Małe dziecko zwykle nie szuka baterii. Interesuje je sam przedmiot – przyciski pilota, migające światełko zabawki albo brelok przy kluczach. Jeśli jednak otwór na baterię jest niedomknięty, obudowa pękła albo urządzenie otworzyło się po upadku, niewielka litowa bateria pastylkowa może znaleźć się w zasięgu dziecka.
Domowy przegląd najlepiej zacząć nie od szuflady z zapasowymi bateriami, ale od miejsc, w których dziecko spędza najwięcej czasu. Salon, pokój dziecięcy czy samochód często kryją więcej urządzeń z bateriami niż na pierwszy rzut oka zauważamy. Przyjrzyj się zwłaszcza tym przedmiotom, które maluch dobrze zna i po które chętnie sięga.
Czy do baterii łatwo się dostać? Trzy rzeczy, które warto sprawdzić
Nie chodzi tylko o to, czy w urządzeniu znajduje się bateria, ale przede wszystkim o to, czy dziecko mieć do niej łatwy dostęp. Dlatego od czasu do czasu zwróć uwagę na komorę – szczególnie po upadku pilota, zabawki czy innego niewielkiego urządzenia.
Sprawdź trzy rzeczy:
- Sposób otwierania. Ustal, czy do otwarcia komory potrzebne jest narzędzie, np. śrubokręt albo wykonanie dwóch niezależnych ruchów. Takie rozwiązanie utrudnia dziecku samodzielne dostanie się do baterii.
- Stan pokrywy. Pęknięcie, odkształcenie, poluzowana śruba czy uszkodzony zatrzask mogą sprawić, że klapka przestanie dobrze zabezpieczać baterię.
- Domknięcie komory. Po włożeniu baterii sprawdź, czy pokrywa dobrze przylega, nie odsuwa się i nie można jej łatwo podważyć palcami.
Jeśli klapka jest uszkodzona albo nie domyka się prawidłowo, urządzenie najlepiej odłożyć poza zasięg dziecka do czasu naprawy. Dotyczy to również starych pilotów czy kluczyków, które czasem trafiają do dziecięcych rąk zamiast zabawki.
|
Przedmiot |
Na co uważać? |
Co warto zrobić? |
|
Pilot RTV |
Luźna klapka lub brak śruby |
Sprawdzić zamknięcie po każdym upadku |
|
Zabawka elektroniczna |
Pęknięta obudowa |
Odłożyć zabawkę do czasu naprawy |
|
Kluczyk samochodowy |
Pozostawianie go w zasięgu dziecka |
Odkładać go w stałe miejsce niedostępne dla malucha |
|
Lokalizator lub brelok |
Uszkodzona obudowa albo łatwo odłączające się elementy |
Regularnie sprawdzać stan obudowy i zamknięcia |
|
Waga lub termometr |
Bateria może wypaść podczas wymiany |
Wymieniać baterię na uporządkowanej powierzchni, poza zasięgiem dziecka |
Nie tylko zabawki. Sprawdź też to, co leży w zasięgu dziecka
Zabawki zwykle sprawdzamy uważniej, bo wiemy, że dziecko będzie je brało do rąk. Tymczasem równie interesujący może okazać się pilot zostawiony na kanapie, kluczyk samochodowy, lampka LED czy lokalizator przypięty do plecaka. Przy małym dziecku warto więc patrzeć przede wszystkim na to, co znajduje się w jego zasięgu, a nie tylko na to, co zostało dla niego przeznaczone.
Rozejrzyj się szczególnie za:
- pilotami leżącymi na kanapie, stoliku lub niskiej półce,
- kluczykami samochodowymi i elektronicznymi brelokami,
- drobną elektroniką noszoną w torbie, plecaku czy kieszeni kurtki,
- świecącymi i grającymi przedmiotami, po które dziecko chętnie sięga,
- urządzeniami, z których maluch korzysta także w samochodzie, u dziadków czy innych opiekunów.
Nie musisz chować całej elektroniki. W praktyce wystarczy, że wyznaczysz stałe miejsce na piloty, kluczyki i podobne przedmioty oraz będziesz regularnie sprawdzał ich stan.
Wymiana baterii? Sprawdzaj, gdzie odkładasz zużytą
Podczas wymiany niewielka bateria łatwo może zniknąć z pola widzenia – odbić się od blatu, potoczyć pod szafkę albo wpaść między zabawki.
Zanim zaczniesz, przygotuj nową baterię i miejsce na tę zużytą. Po wymianie od razu zamknij komorę urządzenia i sprawdź, czy żadna bateria nie została na blacie ani nie spadła na podłogę. Zużytego ogniwa nie odkładaj luzem – od razu umieść je w przeznaczonym do tego miejscu, poza zasięgiem dzieci.
A co, jeśli mimo ostrożności dziecko połknie baterię?
Nawet przy uważnym przechowywaniu baterii i regularnym sprawdzaniu urządzeń nie da się przewidzieć każdej sytuacji. Jeśli bateria mimo wszystko trafi do ust dziecka i zostanie połknięta, znaczenie ma już nie tylko to, jak ograniczamy do niej dostęp, ale również to, jakie zabezpieczenia zastosowano w samej baterii.
Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, gdy litowa bateria pastylkowa utknie w przełyku. Może to prowadzić do poważnych poparzeń wewnętrznych w zaledwie 2 godziny. Dlatego liczy się nie tylko profilaktyka, ale również rozwiązania, które mają znaczenie w przypadku połknięcia baterii przez dziecko.
W bateriach Energizer® Ultimate Child Shield™ najważniejszym rozwiązaniem jest technologia "no-burn" chroniąca przed oparzeniami przełyku po połknięciu baterii. Bateria od Energizer® jako jedyna na świecie działa w najbardziej krytycznym momencie – wtedy, gdy została już połknięta. Technologia jest zintegrowana z samym ogniwem, dzięki czemu nie wymaga stosowania dodatkowych akcesoriów. To właśnie ochrona przed poparzeniami po połknięciu jest najważniejszym wyróżnikiem baterii Energizer® Ultimate Child Shield™. Rozwiązanie zostało połączone z wydajnością potrzebną urządzeniom używanym każdego dnia, dzięki czemu funkcja bezpieczeństwa jest integralną częścią baterii podczas jej normalnego użytkowania.
Co jeszcze zwiększa bezpieczeństwo?
Ochrona przed oparzeniami po połknięciu to najważniejsze rozwiązanie w Energizer® Ultimate Child Shield™, ale bateria ma też trzy dodatkowe zabezpieczenia.
Technologia Color Alert™ po kontakcie ze śliną barwi jamę ustną na niebiesko, dzięki czemu może zwrócić uwagę rodzica na to, że dziecko miało baterię w ustach. Nietoksyczna gorzka powłoka ma zniechęcać do dalszego trzymania jej w ustach i połknięcia, a opakowanie zabezpieczone przed dostępem dzieci, utrudnia samodzielne wyjęcie baterii przed użyciem. Do jego otwarcia potrzebne są nożyczki.
Takie rozwiązania mogą uzupełniać codzienne nawyki rodzica, ale oczywiście ich nie zastępują.