Nastolatka z Chorzowa postanowiła samodzielnie przedłużyć ważność legitymacji szkolnej, używając do tego monety dwuzłotowej. Wszystko po to, by mieć zniżki na przejazdy. Nie spodziewała się jednak, że sprawa wyjdzie na jaw podczas kontroli biletów w pociągu.
Podrobiła legitymację szkolną
W sobotę 18 czerwca w pociągu z Katowic do Słupska miała miejsce nietypowa sytuacja. Podczas kontroli biletów jedna z pasażerek okazała konduktorce legitymację szkolną jako potwierdzenie zniżki na przejazd, z której korzystała.
"Jak się okazało, zdjęcie było przypięte do dokumentu jedynie spinaczem i nie nosiło śladów przybicia pieczątki szkoły, a w miejscu pieczątki potwierdzającej ważność legitymacji widniał odcisk monety dwuzłotowej" – opisała asp. szt. Monika Żymełka, oficer prasowy policji w Lesznie (woj. wielkopolskie).