Różne oblicza rodzicielskiej więzi. Toksyczne relacje

Więź między dziećmi a rodzicami jest zwykle postrzegana jako coś pięknego, ważnego, stanowiącego podwaliny późniejszego dorosłego życia.

Rodzice jawią się jako opoka, osoby na których zawsze można się oprzeć i w obliczu problemów wraz z nimi znaleźć najlepsze rozwiązanie.

Zdarzają się jednak również historie i sytuacje, których nikt nie chciałby doświadczać.

Toksyczni rodzice powodują traumy w czasie dzieciństwa i wpływają na resztę dorosłosłego życia.

Niezwykły projekt fotograficzny pokazuje różne kształty toksycznych więzi.

Zobacz też: Toksyczne związki

1 z 5Przywiązywanie dziecka do rodzica

Toksyczni rodzice dosłownie i w przenośni przywiązują do siebie dziecko
Toksyczni rodzice dosłownie i w przenośni przywiązują do siebie dziecko © Facebook: Gabinet Psychoterapii Integratywnej - Bernarda Bereza / @deti_i_ne_tolko Bywają rodzice, którzy starają się na stałe przywiązać dziecko do siebie

Bywają rodzice, którzy czerpią satysfakcję z przywiązywania dzieci do siebie.

Nie wyobrażają sobie, że dziecko może się usamodzielnić. Jawią się nierzadko społeczeństwu jako troskliwi i opiekuńczy.

Jednak w rzeczywistości są to osoby słabe i sparaliżowane strachem, nie potrafią samodzielnie funkcjonować i potrzebują dziecka i opieki nad nim w celu poprawienia swojego samopoczucia i poczucia własnej wartości.

Nie chcą wypuścić dziecka z gniazda.

Uwiązany młody człowiek nie potrafi się później uniezależnić i nierzadko ma problemy z wchodzeniem w relacje.

Nawet jeśli znajduje partnera, zaborczy rodzic może starać się rozbijać wszystkie inne więzi i być obsesyjnie zazdrosny o swoje dziecko.

2 z 5Matka rywalizuje z córką

Niedowartościowana matka próbuje pozbyć się kompleksów rywalizując z córką
Niedowartościowana matka próbuje pozbyć się kompleksów rywalizując z córką © Facebook: Gabinet Psychoterapii Integratywnej - Bernarda Bereza / @deti_i_ne_tolko Niedowartościowana matka próbuje pozbyć się kompleksów rywalizując z córką

Niektóre osoby dowartościowują się kosztem swojego dziecka.

Młody człowiek nie ma prawa do swojego życia. Ma służyć - dosłownie i w przenośni - rodzicowi.

Piękna, atrakcyjna matka chce wyglądać kwitnąco na tle zahukanej córeczki.

Role w takiej relacji są kompletnie wypaczone. Matka dowartościowuje się, gnębiąc dziecko, prowadząc do powiększania jego kompleksów.

Rodzic z dysfunkcjami nie potrafi zadbać o poczucie własnej wartości. Kreuje je kosztem własnego dziecka.

Jest to najłatwiejsze, gdyż dziecko jest przez długi czas w pełni od rodzica zależne i podlega jego dyrektywom, wymaganiom i oczekiwaniom.

Wyuczone określonej roli, również w dorosłym życiu nie umie inaczej funkcjonować.

3 z 5Dziecko ma spełniać niezrealizowane marzenia rodziców

Niektórzy rodzice oczekują, że dziecko będzie spełniać ich niezrealizowane plany i marzenia
Niektórzy rodzice oczekują, że dziecko będzie spełniać ich niezrealizowane plany i marzenia © Facebook: Gabinet Psychoterapii Integratywnej - Bernarda Bereza / @deti_i_ne_tolko Niektórzy rodzice oczekują, że dziecko będzie spełniać ich niezrealizowane plany i marzenia

Są rodzice, którzy wymagają od dzieci, aby były tym, kim oni sami kiedyś chcieli być, ale nie wyszło, życie potoczyło się inaczej.

Niespełniony w sporcie rodzic zmusza dziecko do katorżniczych treningów, nie patrząc na zainteresowania dziecka. Inny oczekuje, że potomek będzie prymusem, choć sam miał w szkole kiepskie oceny.

Matka z nadwagą marzy, że córka będzie modelką, gdyż ona sama zawsze śniła o takiej karierze. Zmusza dziecko do diet, wozi na castingi, ostro krytykuje za niepowodzenia i rzekome niedoskonałości.

Dysfunkcyjny rodzic przelewając na dziecko swoje niespełnione ambicje, uniemożliwia mu samodzielny rozwój, osobiste szczęście i pielęgnowanie własnych pasji i niezależnej osobowości.

4 z 5Nieodcięta pępowina

Nieodcięta pępowina to balast na resztę życia
Nieodcięta pępowina to balast na resztę życia © Facebook: Gabinet Psychoterapii Integratywnej - Bernarda Bereza / @deti_i_ne_tolko Nieodcięta pępowina to balast na resztę życia

Niektóre dzieci padają ofiarą zaborczych rodziców, którzy chcą stanowić ze swoimi dziećmi jedność. Nie chcą odcinać pępowiny, a wręcz starają się stale zacieśniać więzi.

Nie pozwalają dzieciom na wolność i samodzielność. Każda próba uniezależnienia się jest sabotowana przez awantury lub szantaże emocjonalne.

Odcięcie jest bardzo trudne, szczególnie w kulturze, gdzie szacunek wobec rodzica to bardzo ważna wartość i ceniona postawa.

5 z 5Rodzice, którzy chcą sterować dzieckiem

Są rodzice, którzy chcą, aby dziecko było posłuszną marionetką
Są rodzice, którzy chcą, aby dziecko było posłuszną marionetką © Facebook: Gabinet Psychoterapii Integratywnej - Bernarda Bereza / @deti_i_ne_tolko Są rodzice, którzy chcą, aby dziecko było posłuszną marionetką

Młody człowiek musi niekiedy być posłuszną marionetką toksycznego rodzica. Sterowane i pociągane jak laleczka na sznureczku dziecko, musi tańczyć tak, jak mama czy tata zagrają.

Problem może dotyczyć nie tylko "występów" poza domem, gdzie rodzice narzucają określony styl zachowań, nierzadko też wymagają kłamstw i ukrywania tego, jak rzeczywista sytuacja w domu wygląda. Dotyczy to dzieci m.in. z domów, gdzie jest problem z alkoholem.

Te przejmujące zdjęcia przypominają, że nie każdy rodzic to człowiek, którego priorytetem jest dobro dziecka. Niektórzy kosztem swoich pociech próbują leczyć własne kompleksy lub problemy.

Zobacz też: Jak stworzyć szczęśliwy związek?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie