Niebezpieczne wesołe miasteczko w Warszawie. Matka poprosiła o interwencję
Pani Izabela zabrała dzieci do wesołego miasteczka, które "zaparkowało" nieopodal jej domu. Zanim jednak weszła na teren placu, zaniepokoiły ją głębokie kałuże i nierówny teren. Dzieci koniecznie chciały wejść na karuzelę, jednak kobieta odmówiła. Miała powód - stan techniczny urządzeń zapalił jej lampkę ostrzegawczą. - Byłam przerażona. To się może w każdej chwili przewrócić! - ostrzega.
Źródło zdjęć: © mat. własne