[/image]
Lista zakazanych zabawek
Lauren jest mamą dwójki dzieci i… dyrektorką zakładu pogrzebowego. Kobieta przyznaje, że jej dość specyficzna praca sprawiła, że boi się niektórych zabawek i sporządziła listę popularnych przedmiotów, które są zakazane w jej domu.
- Śmierć dziecka to najtrudniejsza sprawa, z jaką kiedykolwiek mamy do czynienia - zaczęła. - Kiedy zostajesz rodzicem, chcesz jeszcze lepiej chronić swoje dzieci, ponieważ masz świadomość, co może się wydarzyć w mgnieniu oka. I dlaczego miałbyś mnie słuchać? Ponieważ jestem pracownikiem zakładu pogrzebowego - dodała w nagraniu.
Mama wytłumaczyła, że ze względu na swoje doświadczenie zawodowe, nie pozwala swoim dzieciom bawić się m.in. balonami. Dlaczego? Według statystyk, na które się powołuje, balony są jedną z najczęstszych przyczyn zgonów z powodu zadławienia u dzieci poniżej szóstego roku życia.
- Chcąc nadmuchać balon, dziecko wciąga powietrze z powrotem do ust. Wtedy często dochodzi do wciągnięcia balona, a jeśli utknie w tchawicy, nawet reanimacja nie pomoże. Wdmuchując powietrze, nadmuchuje się balon, a nie natlenia dziecko - tłumaczy.
Również fragmenty pękniętych balonów są niebezpieczne. Małe dzieci mogą je wkładać do ust i się po prostu udławić. Jest to bardzo niebezpieczne.
Ryzyko zadławienia i uduszenia
Kolejną rzeczą, przed którą ostrzega Lauren, są baterie guzikowe. To właśnie o nich najczęściej mówią chirurdzy dziecięcy, ponieważ często dochodzi do zadławienia i poparzenia dróg oddechowych żrącą substancją zawartą w baterii. Kobieta zaznacza, że właśnie dlatego jej dzieci nie mają dostępu do przedmiotów i zabawek na baterie guzikowe.
- Możesz nazywać mnie nadopiekuńczą matką, w porządku. To właśnie robię dla moich dzieci. Nie mamy żadnych zabawek zawierających baterie guzikowe - przyznaje. - Jeśli dziecko połknie baterię, masz tylko kilka godzin, aby zabrać je na pogotowie w celu uzyskania pomocy medycznej, zanim nastąpi trwałe uszkodzenie zdrowia lub śmierć - dodaje.
Również skakanki są zakazane w domu Lauren. Mimo że użytkowane zgodnie z przeznaczeniem i pod nadzorem osoby dorosłej nie wyrządzą żadnej krzywdy, tak nie wolno zostawić ich sam na sam z dzieckiem.
- Dzieci mają kłopoty ze skakankami, kiedy nie używają ich tak, jak powinny. Właśnie wtedy dochodzi do przypadkowych zgonów, zwłaszcza na placach zabaw ze zjeżdżalniami i huśtawkami - tłumaczy.
Serie filmów na TikToku obejrzano już ponad pięć milionów użytkowników, a wielu rodziców dziękuje Lauren w komentarzach. Jak przyznają, o większości rzeczy nawet by nie pomyśleli.
"Nigdy nawet tego nie brałam pod uwagę! Dziękuję bardzo za udostępnienie - to może uratować życie" - podsumowała jedna z mam.
Maria Krasicka, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl